• Strona główna
  • Sklep
    • Sklep
    • Koszyk
    • Zamówienie
    • Moje konto
  • Polityka Prywatności
    • Facebook
    • Instagram
    • Pinterest
    • YouTube

HobbyDay

HobbyDay

  • Scrapbooking
  • Motywacja
  • Organizacja pracy
  • Scraperka i biznes

Personalizowane prezenty na imieniny – prezent z imieniem

8 sierpnia, 2022

Views: 157

Gdybyś miała wymienić kilka okazji, na które przygotowujesz podarunki dla swoich bliskich bądź klientów, to co by to było? Zapewne urodziny, ślub, chrzest bądź narodziny, a także komunie i różne rocznice. W tym ferworze wyjątkowych wydarzeń zapominamy na co dzień o jednym – przez niektórych nieobchodzone wcale, przez innych świętowane co roku. Dzięki tytułowi wpisu już pewnie wiesz, do czego zmierzam. Prezenty na imieniny, czyli święto imienia!

Refleksja na początek

Imieniny kojarzą mi się jedynie z osobami starszymi bądź takimi w dojrzałym wieku. Rzadko kiedy spotyka się młodą osobę, która jakkolwiek obchodziłaby to święto. Mam nawet pewną teorię, że zaczynamy celebrować imieniny w momencie, gdy nie chcemy rozmawiać o swoim wieku.

Mój tata ma urodziny w Stanisława i z tej okazji takie dostał drugie imię. Zawsze mnie dziwiło, że jego znajomi bądź moi wujkowie składali mu podwójne życzenia. Nie miało to dla mnie sensu. Albo, chociażby to, że każdy Marcin ma imieniny 11 listopada, a co więcej z tej okazji przygotowywane są rogale na święto Marcińskie. Inne imiona nie mają takiego szczęścia… I te przemyślenia skłoniły mnie do refleksji, że zamiast czuć małe ukłucie zazdrości może czas zacząć celebrować dzień swojego imienia, a także imion najbliższych!

Plan pierwszy – podkręcona klasyka!

Gdy myślę – prezenty na imieniny – pierwsza do głowy przychodzi mi kartka. Niezobowiązująca, ale mimo wszystko pokrzykująca pamiętam! Dlatego w tym wpisie na nich skupię się najbardziej, ale nic nie stoi na przeszkodzie byś te wszystkie moje małe pomysły, przeniosła na inne bardziej rozbudowane formy.

Nie ma chyba nic łatwiejszego niż personalizacja poprzez dodanie imienia. Może się ono pojawić zamiast napisu wszystkiego najlepszego, albo tuż nad lub pod nim. Dzięki niemu obdarowana osoba poczuje się jeszcze bardziej wyjątkowo i uroczyście. Możesz też poszerzyć go o miły dopisek, na przykład wszystkie Magdy to super babki!

Jako rękodzielniczka sprzedająca swoje kartki stwórz coś bazowego, żeby Twoi klienci wiedzieli, że przygotowujesz takie realizacje. Później do tego w dniu imienin będziesz mogła dodrukować karteczkę z konkretnym imieniem.

 

Myśląc o dobieraniu napisów, przypomina mi się pewne zamówienie, które dostałam już jakiś czas temu. Przyjaciel poprosił mnie o to, bym przygotowała kartkę dla jego siostry, która wychodziła ze szpitala po operacji. Mając pustkę w głowie od razu zapytałam, co według niego powinno się na niej znaleźć. Powiedział, że chciałby, by ten mały podarunek był dla Niej pierwszą stroną nowego rozdziału. Więc umieściłam na niej cytat nawiązując poetycko do nowych początków i wiosny: „Gdzie kwitnie kwiat – musi być wiosna. Gdzie jest wiosna – wkrótce wszystko zakwitnie”. Noszę tę kartkę w sercu do dziś i wiem, że siostra mojego przyjaciela również, a to wszystko za sprawą odpowiedniej oprawy słownej.

Dlatego uważam, że nie musisz się ograniczać do imienia. Możesz wybrać jakieś hasło motywacyjne albo dające do myślenia bądź takie, które kojarzy Ci się z obdarowywaną osobą.

 

Jak inaczej spersonalizować prezenty na imieniny?

Dopasowywanie rękodzieła na podarunek to nie tylko słowa. Składają się na to chociażby kolory, które możesz dobrać pod upodobania osoby obdarowywanej. Dobrym pomysłem jest też nawiązanie do hobby, wykonywanego zawodu (jeśli kojarzy się pozytywnie) bądź czegoś, co nam się z Nią kojarzy. Takie niuanse wiele mówią o relacji, bo w ten sposób wykazujesz swoje zaangażowanie. Ważne jest też to byś jako osoba wykonująca rękodzieło na zamówienia, koniecznie o to zapytała. Czasem klient nie pomyśli, że to cenny drogowskaz, więc warto o to dopytać przy pierwszej rozmowie. Pamiętaj jednak, że nie musisz się zgadzać na absurdalne połączenia, które będą dla Ciebie bardzo problematyczne. Po prostu asertywnie zwróć uwagę, że niestety nie jesteś w stanie nijak zmieszać pszczelarstwa z piłką nożną.

Na całe szczęście są elementy, które bardzo łatwo scalić i w życiu i na kartce. Są to między innymi książki i filiżanka z kawą bądź herbatą.

 

Prezenty na imieniny pod postacią kartki mogą przyjąć różne funkcje. Przy podarunku na urodziny sprawa jest prosta, bo życzymy komuś kolejnego pięknego roku albo tego, by spełniły się jego marzenia. Natomiast w przypadku imienin mamy większe pole do popisu. Jest to mniej zobowiązująca okazja, nienarzucająca za wiele, bo przecież jest to dzień wszystkich Karolin, a nie jedynie tej naszej. Więc może, zamiast ponownie życzyć wszystkiego dobrego, pójdziemy o krok dalej!

Kartka może przypomnieć o marzeniu

Wspomnienia to nie tylko zatrzymane w kadrze realne chwile, ale również te dziecięce lub nastoletnie pragnienia i wyobrażenia o przyszłości.

Dlatego jeśli Twoja przyjaciółka, bądź przyjaciółka Twojej klientki, jest fanką baletu albo w dzieciństwie bardzo marzyła o tym, by zostać baletnicą i wspomina ten czas z sentymentem, to wykorzystaj tę cenną informację! Stwórz pracę, w której podkreślisz ten dawny fantazyjny cel i zatrzymasz go na dłuższy moment.

 

Kartka może uchwycić i zapisać wyjątkowy moment

Są takie relacje, które wytworzyły swoje rytuały, przyzwyczajenia lub sposoby na wspólne spędzanie czasu.

Chociażby popijanie herbaty i maczanie w niej ciasteczek. Jest to Wasza chwila i nic nie stoi na przeszkodzie, by ją wyeksponować! Idealnie do tego zadania sprawdzi się  kolekcja Delicious od Lemoncraft, którą znajdziesz tutaj.

 

Kartka może zmotywować do zapomnianego

Zdarzają się w życiu takie momenty, w których potrzebujemy kogoś, kto pomoże rozwinąć nam skrzydła. Na przykład, gdy ktoś lubił jeździć konno, ale w ostatnim czasie zatracił się w pracy i zapomniał o sobie. Albo w sytuacji, w której ktoś inny zawsze chciał zapisać się na lekcje, ale wciąż umykało mu to z głowy…

Umieść taką naprowadzającą grafikę na kartce imieninowej. Po pierwsze zmotywujesz jubilata lub jubilatkę do działania, a po drugie może pomożesz spełnić marzenie, a to najpiękniejszy prezent.

 

Jak widzisz prezenty na imieniny, tylko z pozoru mogą powodować trudności. W rzeczywistości to kolejny personalizowany podarunek i kolejna okazja do przygotowania prezentu dla bliskich! Możesz pójść w klasyczną kartkę z imieniem lub pofantazjować chwilę dłużej i stworzyć pracę, która pozostawi po sobie refleksję. W tej kreatywnej zabawie nie zapomnij o tym, co powinno znajdować się w środku! (o tajnikach wnętrza pisała niedawno Justyna tutaj) Bowiem kartka to przede wszystkim piękna okładka do życzeń płynących prosto z serca!

 

Album na zdjęcia ślubne – jak powinien wyglądać?

1 sierpnia, 2022

Views: 133

O albumach pisałam już wiele, zdecydowanie dobrego, bo uwielbiam tę formę scrapbookingu. Tutaj wspomniałam o tym, dlaczego warto poświęcić im czas i uwagę. Natomiast ten wpis poświęciłam różnym okazjom, na które warto go wykonać i sprezentować. Szczerze mówiąc w swojej karierze, udało mi się ich zrobić kilkanaście. Na przeróżne większe i mniejsze wydarzenia. Było coś na rocznicę ślubu, na urodziny, na narodziny, komunię a także coś na grudzień. Choć w przypadku ostatniego były to prezenty ode mnie dla mnie. Jednakże w tej całej plątaninie świętowania najchętniej zabieram się za album na zdjęcia ślubne, dlatego z przyjemnością opowiem Ci dzisiaj o nich nieco więcej!

Zanim zabierzesz się za pracę…

Są zwolennicy planowania albumów i zapewne znajdą się jacyś przeciwnicy. Jedni uważają, że dobrze jest przemyśleć całą konstrukcję jeszcze zanim zabierzemy się za cięcie papieru. Drudzy wolą tworzyć spontanicznie, myśląc maksymalnie stronę do przodu. Każdy sposób pracy jest dobry jeśli u Ciebie się sprawdza. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy, bo lubię mieć kontrolę. Jednakże uważam, że nawet jeśli należysz do drugiej to przed zabraniem się za pracę, warto byś się zastanowiła nad jedną kwestią…

Czy chcesz, by album na zdjęcia ślubne pomieścił ich sporo, możliwie jak najwięcej?  Czy może bardziej zależy Ci na tym, by wyeksponować w nim kilka tych wyjątkowych?

Już tłumaczę, dlaczego to jest tak ważne – ponieważ odpowiadając na powyższe pytania, ustalasz, jaki będzie podział tematyczny w albumie. Może być on w stu procentach praktyczny, przemyślany tak, by nie zmarnował się ani skrawek wolnej przestrzeni. Może też być bardziej layoutowy, z wieloma ozdobnikami przy matach na zdjęcia. Decyzja należy do Ciebie. Pamiętaj też, że teraz wielu parom młodym fotograf proponuje fotoksiążkę, która mieści sporą część najważniejszych zdjęć. Jeśli masz wiedzę, że młodzi się na nią zdecydują, to bardziej polecałabym wybranie opcji albumu layoutowego.

Wyeksponują w nim sobie to, co dla nich było najpiękniejsze i najcenniejsze, a cała reszta wspomnień będzie zamknięta w wydrukowanej fotoksiążce.

 

Motywy ślubne, czy trzeba je wykorzystywać zawsze?

Myśląc o motywach typowych dla ślubu i wesela mam przed oczami: obrączki, tort weselny, suknię ślubną i garnitur. Wszystkie te elementy wraz z grafikami pary młodej, pojawiają się najczęściej we wszelkich kolekcjach scrapbookingowych i nie tylko. Są to atrybuty, które kojarzą się nam właściwie tylko z tym jednym, jedynym dniem. Więc czy można ich nie użyć, a jednocześnie stworzyć typowy album na zdjęcia ślubne? Oczywiście, tylko trzeba trochę pokombinować!

Motywy ślubne pięknie wyglądają we wszelkich dodatkach – jako część kompozycji bądź chociażby jako ozdoba kieszonki lub element, który pomaga w otworzeniu klapki na magnes.

 

Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację, że dostałaś zamówienie na album dla przyszłych małżonków. Klientka prosi, by nie było tam żadnych ślubnych atrybutów, gdyż para młoda jest nieco ekscentryczna i wychodzi poza schemat tradycji. Zero białej sukni, złotych obrączek i tortu weselnego. Co zrobić? Przede wszystkim dopytać o motyw ślubu (boho, glamour, rustykalny), a także o zaproszenia! Piszę o tym nie po raz pierwszy, bo uważam, że to jest klucz do serca i gustu państwa młodych! Jeżeli wciąż nie masz pomysłu, tej jednej myśli, która pociągnie za sobą szał twórczy, to zajrzyj tutaj, do trendów ślubnych na rok 2022 i wybierz z tego coś, co będzie pasowało do podanych przez klientkę informacji.

Jeśli wesele jest w stylu boho, chwyć się makramy bądź łapaczy snów, gdyż one najczęściej się pojawiają w wystroju sali.

 

Gdy na zaproszeniu daje się odczuć dominację różnych odcieni zieleni, przecieranego drewna i natury to postaw na styl rustykalny.

 

I na końcu nie zapominaj o grafikach państwa młodych! Nie bój się ich i wybierz tę najbardziej pasującą. Ozdób nią na przykład okładkę, dzięki czemu zachowasz ten ślubny akcent.

 

Album na zdjęcia ślubne – płótno

Nie możemy zapomnieć o materiale, w który obija się okładkę albumu. Płótno również może być częścią kompozycji, nie tylko ze względu na dobierany kolor, ale i na fakturę bądź tkaninę, którą imituje.

Nie zawsze musi on być jedynie elementem scalającym, który w późniejszym etapie zasłonisz papierem. Czasem warto go wyeksponować i potraktować jako część reprezentacyjną.

 

W ofertach można znaleźć płótna lniane, iskrę, okleiny introligatorskie, a także takie z wykończeniem atłasowym. Ostatnio nawet wykorzystywałam materiał, który w dotyku przypominał mi coś skórzanego, ale nie było to oczywiście nic skóropodobnego. Możliwości jest wiele, dlatego warto do motywu albumu dobrać też odpowiednie płótno, nie tylko kolorem. Na przykład do wesela typowo rustykalnego raczej nie pasowałaby żadna śliska okleina.

Z naturą dużo lepiej komponuje się len.

 

Jak powinien wyglądać album na zdjęcia ślubne? Tak jak marzy sobie para młoda, dlatego tak cenimy personalizowane rękodzieło. Przy pracy wykorzystaj wszystkie informacje, jakie jesteś w stanie pozyskać. Nie bój się również sięgać do trendów, wiele panien młodych do nich zagląda i się nimi inspiruje w dobieraniu ozdób i dekoracji tego wyjątkowego dnia. Nie zapomnij również o tym, że nie musi być on krystalicznie biały i jasny! Postaw na kolorowe akcenty albo w ogóle na coś mocnego i dominującego. Lubimy to, że świat jest różnobarwny, więc wykorzystujmy te odcienie również w swoim rękodziele!

Kartka z kwiatami – różne pomysły

25 lipca, 2022

Views: 220

Kupiłaś swoją pierwszą paczuszkę ręcznie wykonanych kwiatów. Ktoś je zrobił, ślicznie zapakował i wysłał. Są piękne, dlatego przeglądasz je i dotykasz bez opamiętania, ale co dalej? W końcu decydujesz się ich użyć, więc wybierasz odpowiedni papier, docinasz do wymiarów bazy i tworzysz kolejne warstwy. Wywracasz całą pracownię do góry nogami w poszukiwaniu dodatków i jak już wszystko masz gotowe, przychodzi czas na kwiaty. Przykładasz tak – nie pasuje. Pod innym kątem – tak też nie będzie. Dokładasz jeszcze jeden – za dużo. Dobierasz mniejsze, upychasz pod większe – bez sensu. Opada Ci entuzjazm i jedyne, na co masz ochotę, to odłożenie tego na wieczne jutro. Nie poddawaj się tak szybko, już pędzę z pomocą! Kartka z kwiatami, czyli dla kogo, na jaką okazję, a przede wszystkim wiedza tajemna o kompozycjach!

Dla kogo i z jakiej okazji?

Odpowiedź na oba pytania jest prosta i radosna, bo brzmi: dla każdego i na każdą! Często kwiaty kojarzą się nam jedynie z kobiecością, ze ślubami, rzadziej z dziećmi i mężczyznami. Są to jedynie schematy, które ograniczają Ci szersze spojrzenie. Tak szczerze, kto powiedział, że facet nie może dostać kwiatka z okazji obrony pracy inżynierskiej na przykład? Nikt, to tylko nasze widzimisię. Dlatego wyłącz te schematy i dokładaj kwiaty wszędzie tam, gdzie czujesz, gdzie pasuje Ci kompozycyjnie bądź gdzie usilnie potrzebujesz coś zakryć. Podobnie ze wszystkimi wyjątkowymi wydarzeniami! Rozsadzaj kwiaty odważnie od urodzin, przez imieniny, na wszelkich większych uroczystościach kończąc!

Ta kartka jest idealnym przykładem na to, że połączenie męskich emblematów z dozą delikatności, którą reprezentuje ten kwiat, to idealne połączenie!

 

Dominacja i kolorystyka

Właściwie prawie każda kartka z kwiatami jest tworzona na dwa sposoby. Albo kwiat ma być elementem głównym, centralnym i jego zamierzeniem jest przyciągnięcie wzroku odbiorcy. Albo ma być dopełnieniem, częścią składową, taką przysłowiową kropką nad i. Dla przykładu możesz dodać coś drobnego, by upięknić resztę lub dlatego, że ogólnie czegoś w kartce Ci brakuje. Często to wykorzystuję. Szczególnie gdy spoglądam na wykonaną pracę i wydaje mi się niewystarczająca, taka potrzebująca czegoś. W takiej sytuacji idealnie sprawdzają się drobne dodatki w postaci kwiatka.

Spójrz tylko… ta kartka na pierwszy rzut oka nie straciłaby na urodzie, gdyby zabrakło tego papierowego kwiatka. Dzięki niemu zyskała przede wszystkim trójwymiarowość, którą lubi ludzkie oko.

 

Możesz również zbudować całą koncepcję pracy na kwiatach. To się idealnie sprawdzi przy tych większych gabarytowo, gdyż są one bardziej dominujące i zdecydowanie potrzebują przestrzeni, by móc je podziwiać.

To tak jak w tym przypadku. Te energetyczne czerwone kwiaty materiałowe potrzebowały jasnego, stonowanego tła, by dzięki kontrastowi mogły być w pełni zauważone.

 

Kartka z kwiatami – ułożenie

Ogólnie o kwiatach pisałam szerzej tutaj – opisywałam rodzaje, materiały i podałam kilka wskazówek, dzięki którym łatwiej będzie Ci zacząć. Dlatego dzisiaj już nie będę się powtarzała i przejdę do kompozycji, spędzających sen z powiek. Na pewno nie raz czułaś, że innym idzie tak gładko, a Ty upychasz te małe różyczki i wygląda to wyjątkowo nienaturalnie.

Przede wszystkim nie kupuj bądź nie rób tylko jednego rozmiaru kwiatów. Dobrze jest mieć w swojej kolekcji coś większego (bardziej rozłożystego) i coś mniejszego, a nawet mikromaleńkiego. Dzięki takiej różnorodności dużo łatwiej będzie Ci budować piętrzącą się kompozycję.

W centrum na jakimś podwyższeniu (bo istotne jest również budowanie na różnych przestrzeniach) umieść większy kwiat, a resztę dopełnij troszkę mniejszymi oraz wyjątkowymi maleńtasami, które czasem są niepotrzebnie pomijane.

 

Możesz również zbudować całość na bazie kilku większych, rozłożystych kwiatów. Jeśli zależy Ci, by kompozycja nie była bardzo przytłaczająca, to ułóż je tak, by stykały się tyłami. Z pewnością da to bardziej naturalny efekt, a przy tym kartka z kwiatami nabierze przestrzenności.

Pamiętaj, że wszelkie kwiaty pięknie wyglądają w towarzystwie liści, nie tylko tych zielonych, oraz jakichś tekstyliów, na przykład wstążek.

 

Zastanów się, jaki chcesz uzyskać efekt. Czy chciałabyś, żeby kwiaty były rozsypane po kartce, czy może raczej tworzyły zbiór? Zazwyczaj koncentrujemy się na tych kompozycjach zbitych, bo wydają się bardziej efektowne. Zapominamy o tym, że czasem warto je rozciągnąć…

Nie musi to być linia prosta ani żaden konkretny kształt. Tutaj kwiaty wyglądają tak, jakby chciały otulić całość, a przy tym nie przytłoczyć swoją obecnością.

 

Piękno nie lubi dzielenia na kategorie

Kwiaty mają skłonność do parowania się, łączenia i kontrastowania ze sobą. Spójrz tylko na łąki bądź na wszelkie bukiety tworzone przez doświadczone florystki. Często są w nich splecione te typowo polne kwiaty z tymi bardziej eleganckimi i efekt jest zachwycający. Podobnie jest w scrapbookingu! Nie musisz się ograniczać do jednego rodzaju, na przykład do kwiatów z foamiranu – możesz dołożyć do nich maleństwa z papieru bądź właśnie coś materiałowego. Wszystkie te tworzywa pięknie się ze sobą połączą.

Jedna kompozycja, a łączy w sobie coś materiałowego, coś foamiranowego i coś papierowego, gdyby dołożyć do niej coś starego i coś niebieskiego – to byłby idealny mariaż.

 

Och! O kwiatach mogłabym pisać i pisać nieprzerwanie. Szczególnie teraz w lecie, gdy wszystko jest takie kolorowe, ponadto sezon ślubny w pełni, więc różne kompozycje przewijają się, chociażby na Instagramie. Inspiracji nie trzeba szukać daleko, wystarczy się rozejrzeć po okolicznych ogrodach, parkach i łąkach. Przy tej okazji wspomnę jeszcze o fenomenalnych dziewczynach Ewie Argalskiej i Emilii Sieradzan, które tworzą kwiaty własnoręcznie i dzielą się swoją wiedzą na swoich kanałach. Więc jeśli tylko masz odrobinę chęci, wolnego czasu i cierpliwości to serdecznie Cię do Nich zapraszam! Z nowymi umiejętnościami kartka z kwiatami skomponuje się sama!

Biała kartka na ślub – jak ją zrobić?

11 lipca, 2022

Views: 277

Paleta jest pełna kolorów, barw i przeróżnych odcieni. Można je ze sobą mieszać, by powstały zupełnie nowe albo korzystać z tego, co już ktoś kiedyś stworzył. Mimo wszystko nie byłoby ich tak wiele gdyby nie… biel. Ta o tonacji zimnej, ale i ta ogrzana promieniami słońca. Często niedoceniana, jakby wszyscy zapomnieli, że gdyby nie jej blask, nie byłoby chociażby pasteli. O różnorodności kartek ślubnych pisałam tutaj, dzisiaj natomiast zajmiemy się czymś innym. Biała kartka na ślub, jak się z nią zaprzyjaźnić?

Dlaczego akurat biel?

Bo chcąc nie chcąc jest ponadczasowa, a ponadto pełna eleganckiego szyku. Kolor ten nierozerwalnie jest związany ze świętami kościelnymi, a w szczególności z chrztem świętym i pierwszą komunią. W kulturze zachodniej utożsamiano go z niewinnością i czystością, dlatego też przeniesiono go na suknię ślubną. Czy się zgadzamy z przypisanym znaczeniem, czy nie – to nieistotne. Biała kartka na ślub może być  Twoim kolejnym zamówieniem, więc warto, żebyś wiedziała, jak się do tego zabrać. Szczególnie w sytuacji, gdy nigdy wcześniej nie zdarzyło Ci się wykonywać monochromatycznej pracy.

Ta kartka ma wszystkie elementy, o których będę dzisiaj pisała, więc przyjrzyj się uważnie i zapraszam Cię do dalszej lektury!

 

Baza, czyli papier

Pewnie tak jak wiele z Nas, słysząc słowa „biały papier”, przed oczami widzisz gładką kartkę ksero. Pamiętaj jednak, że scrapbooking stworzył tak wiele pięknych rzeczy, które ułatwiają pracę nam scraperkom. Do tej grupy należy również papier oraz narzędzia, dzięki którym całość nabiera innego wymiaru.

Przede wszystkim papier scrapowy w jasnych odcieniach. Nie jest jednolity, często pokrywany różnymi wzorami w podobnej, ale wyróżniającej się tonacji. Może to być koronka, delikatne białe kwiaty bądź ornamenty. Chociażby kolekcja Sentimental od Lemoncraft, którą znajdziesz tutaj.

Cechuje ją delikatność, jasna kolorystyka i idealnie kontrastujące z bielą pastelowe dodatki w postaci kwiatów i listków.

 

Papier fakturowany, który moim zdaniem jest idealny do wszelkich jasnych prac. Dlaczego? Ponieważ ta wyczuwalna pod palcem i widoczna gołym okiem tekstura sprawia, że z pozoru biała kartka na ślub zyskuje nowe cechy charakteru. Najczęściej pojawia się faktura lnu bądź tak zwany ryps. Niegdyś w osiedlowym sklepie papierniczym udało mi się zdobyć papier, który miał wytłoczone kwiaty i gałązki. Cokolwiek z niego nie zrobiłam, praca wyglądała niezwykle elegancko! Dlatego rozejrzyj się po różnych zakładach stron internetowych, pobuszuj w aukcjach Allegro bądź zajrzyj do najbliższego sklepu z artykułami papierniczymi, bo tam również skrywają się skarby.

Możesz również stworzyć papier fakturowany dzięki nieco zapomnianym folderom do embossingu. Sama mam ich niewiele, właściwie same podstawowe wzory, ale zdarza mi się po nie sięgać. Szczególnie w przypadku, gdy mam do wykonania monochromatyczną pracę i brakuje mi warstwowości bądź przysłowiowej kropki nad i.

Co połączyć z bielą, by kartka nie straciła blasku?

Trochę nawiązałam już do tego na początku, ale teraz rozwinę kłębiące się w głowie myśli. Jeśli bardzo zależy Ci na jasności, to polecam szczególnie odcienie pastelowe, gdyż nie przytłoczą, a pięknie podkreślą to, co trzeba. Dlatego nie bój się dołożyć do kwiatowej kompozycji zielonych listków.

Ważne, by zieleń nie była przytłaczająca, a stonowana.

 

Natomiast gdy masz ochotę na delikatną kontrastowość, przy zachowaniu jasnej kolorystyki, to pomyślałabym o jakiś beżowych, nawet lekko cappucinowych odcieniach.

No i oczywiście o złocie, gdyż dodaje ono bieli szlachetności. Ta dwójka wydaje się parą idealną!

 

Nie zapomnij również o materiałowych dodatkach. Szczególnie o tiulach, wstążeczkach i koronkach, gdyż nawet jeśli nie zaszalejesz z kolorami, to dodadzą one kartce ulotnego charakteru.

 

Kolejnym punktem są niezawodne zawsze i wszędzie tekturki! Do takich jasnych prac wybrałabym te z niewidocznymi wypaleniami, by zachowana była stonowana kolorystyka. Możesz je pokryć również embossingiem na gorąco, by dodać im chociażby perłowego blasku. Sama posiadam puder, który nie zakrywa koloru tekturki, ale pokrywa ją perłową powłoką.

Delikatna, jasna tekturka w połączeniu z świetlistą bielą, wygląda elegancko, ale nie sztywno. Ten jeden element sprawia, że całość jest bardziej romantyczna, a mniej formalna.

 

Zauważyłaś, co łączy wszystkie przedstawione na fotografiach kartki? Nie tylko kolor, który jest głównym tematem całego wpisu, ale również coś, o czym jeszcze nie wspominałam. Przeszycia. Subtelne i zdecydowanie szybsze — wykonane radełkiem. Oraz te bardziej czasochłonne, ale warte każdej minuty — zrobione z pomocą maszyny bądź igły i nitki. Uwielbiam je i uważam, że szczególnie przy bardzo jasnych pracach sprawdzają się idealnie! Jeśli nigdy ich nie wykonywałaś, to polecam spróbować. Ja za pierwszym razem korzystałam z filmiku, który znajdziesz tutaj.

Biała kartka na ślub – czego potrzebujesz w trzech puntach?

Przede wszystkim papieru – to nie ulega wątpliwości. Poszukaj czegoś z nadrukowanym lekkim, nieprzytłaczającym wzorem bądź sięgnij (lub stwórz) po fakturę, która zmienia zwykły biały papier w coś zupełnie nowego.

Dodatków, zresztą jak przy każdej pracy. Musisz jedynie dokonać małej selekcji, by swoją kolorystyką nie przytłoczyły jasnych zamierzeń. W przypadku takich prac zrezygnowałabym z wszystkich wiosennych i jesiennych odcieni, na rzecz pasteli i beżów.

Wyrobów tkaninopodobnych, które sprawią, że monochromatyczna kartka nie będzie nudna. Kawałek koronki, tiulu bądź wstążki – może dodać pracy trójwymiarowości.

Na kartce powyżej idealnie widać, jak pięknie wygląda jasny papier, na którym nadrukowany jest fakturowany wzór.

 

Przy tworzeniu jasnych prac łatwo się zagubić. Oko lubi kontrast, więc gdy nasza kartka jest go pozbawiona, może nie być zadowolone. Dlatego tak ważne jest również wyczucie, by nie przesadzić w żadną ze stron. Trzymaj się palety jasnych odcieni, ale nie popadaj w paranoję i nie ograniczaj się jedynie do czystej i nieskazitelnej bieli. Ona bardzo lubi inne kolory, w końcu wiele z nich rozjaśniła, tworząc zupełnie nowe. Nie czuj się ograniczona, w końcu w palecie kolorów mamy aż 255 odcieni szarości – od białego do czarnego! Przynajmniej połowa może Ci towarzyszyć w tworzeniu. Biała kartka na ślub nie musi być nudna i monotematyczna, wystarczy, że dostrzeżesz jej moc, czyli blask.

Jak oprawić zdjęcia z wakacji?

4 lipca, 2022

Views: 59

Pisałam już wiele o wspomnieniach, zatrzymanych w kadrach fotografii. W szczególności tutaj podałam Ci pięć powodów, dlaczego powinno się je wywoływać i umieszczać w albumach. W związku z tym przekonywanie Cię, że warto odstawiam na bok. Wakacje to bardzo szczególny czas, w którym dla wielu dzieje się dużo. Piękna pogoda zachęca do wycieczek – tych bliższych i dalszych, a te z kolei zachęcają do zapisania ich nie tylko w pamięci, ale i na zdjęciach. Zapewne już coś sfotografowałaś, gdzieś może byłaś i albo na tym skończysz, albo dopiero zaczniesz. Więc, żeby ułatwić Ci sprawę, przybliżę dziś kilka pomysłów na to, jak oprawić zdjęcia z wakacji, by zostały z Tobą na dłużej!

Opraw pojedyncze chwile

Czasem ten okres wakacyjny jest mniej obfitujący w wyjazdy i wycieczki. Przesiadujemy w ogródku, czytamy książkę na ławce w okolicznym parku, spacerujemy z psem polnymi drogami albo zwyczajnie pilnujemy dziecka, bawiącego się na placu zabaw. Zdjęć wciąż jest wiele, bo odkąd do użytku ogólnego weszły telefony, to fotografujemy codzienność jak szaleni. Choć masz ich większą ilość, to możesz nie mieć ochoty na tworzenie specjalnego albumu wakacyjnego, po prostu. Szczególnie jeśli prowadzisz jakiś taki codzienny, nietematyczny, do którego owe zdjęcia pasują jak ulał. Co zrobić w takiej sytuacji? Wybrać coś ulubionego i oprawić!

Pierwszym pomysłem na to, jak oprawić zdjęcia z wakacji jest LO bądź blejtram, który sprawdzi się do tej misji idealnie. Nawet takiemu codziennemu kadrowi można nadać wakacyjny klimat z pomocą odpowiednich dodatków, o których jeszcze wspomnę. Możesz wykorzystać coś, co kojarzy Ci się z miejscem, w którym wykonywałaś dane zdjęcia. Jeśli to była łąka, ozdób całość polnymi kwiatami…

… a jeśli ogród mamy to spróbuj odwzorować uprawiane przez nią rośliny.

 

Drugim pomysłem jest ramka, która jest bazą wyśnioną. Możesz wybrać coś mniejszego i ozdobić kontury, albo coś większego i poszaleć niczym na LO. Pamiętaj też, że istnieją ramki 3d, dzięki którym schowasz nawet bardzo przestrzenną całość pod szkłem. Plusem takiego rozwiązania jest to, że na kwiatowych kompozycjach nie będzie osiadał kurz.

Zieleń zawsze będzie mi się kojarzyła z wiosną i latem, podobnie jak założenia stylu boho. Jest delikatny, momentami ulotny niczym dmuchawce.

 

Jak oprawić zdjęcia z wakacji? Małe propozycje albumowe

No i tutaj przechodzimy do tego, co scraperki (najczęściej) lubią najbardziej, czyli do albumów. Sprawdzą się idealnie, do różnych wariantów, tych dyktowanych dużej ilości zdjęć oraz tych z potrzebą eksponowania. Album handmade może skrywać w sobie wszelkie wakacyjne wojaże po świecie, Europie bądź Polsce, ale może też przechowywać słoneczną codzienność i klimatyczne zachody słońca.

Zacznijmy jednak od czegoś mniejszego, ale o ciekawej formie – aparatu fotograficznego!

 

W moim odczuciu taki albumik sprawdzi się idealnie na przechowywanie małych wyjazdowych radości. Trochę tak, jakby w tej zabieganej codzienności, miał przypominać o pięknie świata i przyrody. Bardzo mi się ten pomysł spodobał, szczególnie dlatego, że często szkoda nam albumowego miejsca na zdjęcia widoczków. Wolimy eksponować ludzi, uśmiechy, bądź fotografie, które przypomną nam o jakimś śmiesznym bądź wyjątkowym wydarzeniu.

Piękno przyrody bywa pomijane, a taka niewielka forma może je zachować na dłużej.

 

Kolejnym pomysłem jest album harmonijkowy, o którym pisała Justyna tutaj. Idealnie się sprawdzi na zdjęcia z konkretnego wyjazdu bądź podróży. Przechowa, ale może również pełnić rolę pasma ramek. Wystarczy go tylko dobrze ułożyć na meblu, a jestem pewna, że Ty oraz Twoi goście będziecie po niego często sięgać.

Utarło się w kulturze, że z podróżami kojarzą się kompasy, pieczęcie z nazwami miast lub walizki. Tymczasem dla jednych wycieczka to namiot i góry, a dla drugich plaża, słomiany kapelusz i dobra książka.

 

Jeśli jednak zgromadziłaś więcej zdjęć…

… to musisz pomyśleć o czymś większym. Poprzednie dwie mniejsze propozycje idealnie sprawdzą się na pojedyncze wyjazdy. Jednakże, gdy tych podróży małych i dużych w danym roku zaplanowałaś więcej to powinnaś pomyśleć o albumie z krwi i kości. Zbierze i zabezpieczy wszystkie letnie wspomnienia.

W tle fotografii widzimy jedynie piasek – może sugerować plaże albo piaskownicę. Dlatego warto budować kompozycję nawiązującą do zdjęcia. Tutaj ewidentnie czuć morski klimat!

 

Ostatni pomysł może nie jest stricte odpowiedzią na pytanie jak oprawić zdjęcia z wakacji, ale jest alternatywą na to, jak je przechowywać realnie, a nie jedynie wirtualnie. Pudełka na wywołane fotografie, są proste do zrobienia i jeśli dobrze to przemyślisz konstrukcyjnie, to pomieszczą w sobie sporą ilość odbitek.

Już kiedyś wspominałam o tym, że wygodnie się je w ten sposób ogląda, szczególnie gdy jest większa ilość osób, bo można je sobie swobodnie podawać.

 

Wakacyjny klimat, jak go uzyskać?

Obiecałam, że wspomnę również o dekoracjach, które prawie w stu procentach odpowiadają za klimat pracy. Przy odpowiednich ozdobach można oddać atmosferę miejsca, które odwiedziłaś bądź lata, które trwa lub przeminęło – w zależności kiedy to przygotowujesz. Jeśli na przykład byłaś nad morzem, nad wodą, nad jeziorem czy oceanem to wykorzystaj skarby, które zapewne przywiozłaś.

Muszelki, kamyczki, może odrobina suchego piasku – idealnie skomponują się z gazą, z tekturkami z motywem morskim bądź mikro kulkami w różnych rozmiarach.

 

Jeśli natomiast Twoje wakacje nastawione były na zwiedzanie, poznawanie i odwiedzanie ciekawych miejsc to z pewnością przywiozłaś jakieś bilety wstępu bądź inne papierowe pamiątki. One również nadadzą się jako ozdoba! Chyba lepiej, żeby były gdzieś wklejone, odgrywały jakąś rolę w kompozycji, niżeli leżały zapomniane w jakimś pudełku. Pisząc o tych drobiazgach, do głowy przyszedł mi travel journal, który również jest świetnym pomysłem na przechowywanie zdjęć oraz właśnie takich pamiątek.

Dodatkowo zawsze znajdzie się w nim miejsce na spisywanie wspomnień. Możesz tworzyć go na bieżąco w podróży albo po powrocie, kiedy emocje i przeżycia będą wciąż żywe. Jeśli chcesz się zainspirować, jak wykonać taki journal to zajrzyj tutaj.

 

Gdy zaczynałam pisać ten wpis, nawet nie spodziewałam się, że będzie taką lawiną pomysłów. Bo słysząc pytanie – jak oprawić zdjęcia z wakacji? Pierwsze, co przyszło mi do głowy to ramka, później album i to by było na tyle. Z czasem – myślenia i przeglądania prac dziewczyn – doszedł layout, blejtram, album harmonijkowy, pudełko na zdjęcia, a także maleństwo kryjące w sobie małe radości oraz travel journal. Jak sama widzisz, apetyt rośnie w miarę jedzenia, a ja przypomniałam sobie, że w zeszłym roku zrobiłam album harmonijkowy (bardzo wakacyjny), który o zgrozo leży pusty! Więc lecę wybrać do niego nadmorskie zdjęcia, a Wam życzę słonecznego tygodnia!

Styl shabby chic w scrapbookingu – cechy

27 czerwca, 2022

Views: 57

Każda z nas tworzy w jakimś stylu, ale często nie potrafimy go nazwać ani przyrównać do niczego konkretnego. Zazwyczaj pasuje nam jakaś wybrana stylistyka prac albo mieszamy kilka, tworząc coś swojego. Widzimy kartki innych koleżanek i mierzymy je kategorią podoba mi się bądź nie podoba mi się i to jest w porządku, bo w ten sposób budujemy własny gust. Jednakże warto w tym wszystkim znać pewne wyznaczniki konkretnych stylów, po to, by mieć świadomość. Zacznijmy od czegoś kobiecego, czyli styl shabby chic w scrapbookingu!

Czym jest styl shabby chic?

Zanim przejdziemy sobie do konkretnych cech, zastanów się nad tym, co widzisz przed oczami, gdy słyszysz shabby chic? Bo ja oczyma wyobraźni widzę biały, postarzany mebel i koronkowe obrusy. Dość skąpo jak na tak rozbudowaną stylistkę, dlatego pójdźmy z tymi skojarzeniami o krok dalej…

Jest to ciekawe i wyjątkowe połączenie. Bazuje na cechach, które kojarzą się nam z elegancją i kobiecością. Do tego dodano coś starego oraz przeciwieństwo, czyli elementy, przywodzące na myśl świat małej dziewczynki. Dla mnie ten styl jest nad wyraz infantylny, a jednocześnie czuję w nim powiew starej duszy. Jedno jest pewne – tamtędy przepływa kobieca energia!

Moim drugim skojarzeniem, gdy poznałam styl shabby chic, scrapbooking mi w tym pomógł, był pastelowy vintage. W skrócie coś starego, a właściwie udającego starsze niż jest w rzeczywistości i jasna, dziewczęco-dziecięca kolorystyka.

 

Styl shabby chic w scrapbookingu – cechy wyróżniające

Kilka z nich zapewne zawarłam w moich pierwszych myślach. Jednakże dla formalności przejdźmy do etapu, w którym opiszę Wam je szczerzej, żeby nie było wątpliwości!

Przede wszystkim wspomniana wyżej kolorystyka. Dla tego stylu charakterystyczna jest pastelowość, czyli wszelkie odcienie – błękitu, różu, beżu czy żółci. Bazą jest biel i wybielanie, do którego przyda się białe gesso bądź farba. Najważniejsza jest w tym pewna celowa niedokładność, by widoczne były prześwity.

Nie szukaj tej cechy w centrum, spójrz na tło, a konkretnie na papier, który imituje poprzecierane drewno.

 

Warstwowość. Typowym elementem tego stylu we wnętrzarstwie jest pokrywanie mebli kilkoma warstwami farby. Tę cechę w scrapbookingu odzwierciedla przestrzenność budowanych kompozycji. Warto tutaj wspomnieć o przedzieranym lub postarzanym papierze, który często pojawia się w pracach tego typu. Skrawki te nie muszą być w centrum uwagi, mogą dopełniać całość w ostatnich rzędach. Do takiego zadania przydadzą się zalegające ścinki papierów, o których pisała Justyna tutaj.

Nie żałuj papieru, nie analizuj, czy jest sens go przyklejać, jeśli prawie nie będzie go widać. On jest częścią tej pracy i nawet jeśli nie gra głównych skrzypków – jest potrzebny, niczym muzyk grający na talerzach w filharmonii. Bez niego, dana melodia, nie byłaby taka sama.

 

Styl shabby chic w scrapbookingu to dla mnie połączenie różnych dodatków. Od papierowych elementów do wycięcia, tworzących fundament. Przez koronki, falbanki, marszczone materiały (zwiewne, nieprzytłaczające), perełki, listki czy tekturki. Aż po udekorowanie całości sporą ilością kwiatów – papierowych i materiałowych. Tutaj nie istnieje nadmiar.

Spójrz tylko jak wiele elementów kryje się w tej strukturze. Kawałki koronki, kalkowe listki, różne odcienie zielonych listków…

 

Kwiatowe wzory, pojawiają się najczęściej w pomieszczeniach urządzanych w tym stylu, ale myślę, że jak wszystko, można to przenieść również do scrapbookingu. Pamiętaj tylko, że ten element jest również charakterystyczny dla typowego stylu vintage, dlatego dla zachowania shabby chic wybierz odpowiednie barwy.

Na jakie okazje?

Jak pisałam na początku wpisu, przez tę stylistykę przepływa kobieca energia, więc nadaje się na wszystkie uroczystości związane z płcią piękną. Urodziny, imieniny, ale również wieczory panieńskie. Są jedynym takim przeżyciem, więc warto je upamiętnić jakąś kartką z życzeniami i podpisami przyjaciółek.

Jednakże warto pamiętać, że dzięki delikatności i subtelności nabiera on cech romantycznych, a to z kolei kojarzy się ze ślubami. Mamy końcówkę czerwca, sezon w pełni, więc może warto stworzyć coś w stylu starego szyku?

Jasna kolorystyka łączy go również z kościelnymi uroczystościami, dlatego myślę, że sprawdzi się na chrzest bądź komunię.

 

Musicie też przyznać, że jest wyjątkowo słodki, ale nie przesłodzony! Trochę jak cukierki pudrowe, które rozpływają się w ustach. Można w nim odnaleźć tę dziewczęcość, a nawet dziecinność, która dla mnie jest odzwierciedleniem przyjemnej infantylności.

Dlatego ta stylistyka przywodzi mi też na myśl prace dla małych kobietek.

 

Co musicie zapamiętać?

Och, przede wszystkim to, że styl shabby chic w scrapbookingu jest odzwierciedleniem kobiety – subtelny, elegancki, szykowny i gustowny. Myślę też, że wiele wybacza, pozwala zaszaleć i nie rozstrzyga negatywnie nadmiaru, gdyż ten w tym przypadku nie istnieje. Poniekąd tworzy bezpieczną przestrzeń do rozwoju. Dzięki jasnej kolorystyce jest uniwersalny i sprawdzi się przy wielu nadchodzących okazjach. Uczy rozbudowywania kompozycji, łączenia elementów z różnych dziedzin, a także znieczula na rwanie papieru czy cięcie koronek. A jak wiemy, wiele z nas ma problem z „niszczeniem” tego, co idealne, nawet jeśli pracy wyszłoby to na dobre!

Kartka na ślub ręcznie robiona – o tym pamiętaj!

13 czerwca, 2022

Views: 413

Ślub i wesele to wyjątkowe wydarzenie w życiu większości ludzi. Jedni wolą je celebrować z garstką najbliższych. Inni z całą rodziną. Natomiast jeszcze inni tylko we dwoje w jakimś pięknym miejscu. Miłość należy świętować i nie boję się tego stwierdzenia wypowiedzieć na głos. To ona uskrzydla, wznosi ponad rzeczywistość i ciągnie w najciemniejsze jaskinie tylko po to, byśmy mogli zachwycić się jej nagłym wybuchem blasku. Dlatego tak bardzo ukochałam sobie tę okazję! Kartka na ślub ręcznie robiona jest idealną bazą prezentu. Świętowanie czyjegoś „na zawsze” nie może się kończyć jedynie na kopercie z kilkoma banknotami! Miłość lubi piękno, a tym pięknem jest rękodzieło.

Najważniejszy punkt…

… to kolorystyka. Moim zdaniem gra ona pierwsze skrzypce w każdej pracy, na jakąkolwiek okazję. Gdy ktoś u mnie zamawia kartkę, bądź coś innego, to moim priorytetowym pytaniem są kolory. Jeśli dana osoba nie bardzo potrafi mi odpowiedzieć, to dopytuję. O zaproszenia, o ulubione barwy pary młodej lub zwyczajnie o to, co lubi osoba, która zamawia tę kartkę. Nie można zapomnieć o nadawcy prezentu, gdyż własnymi rękami próbujemy odtworzyć Jego wizję.

Ślub, jak większość uroczystości kościelnych, kojarzy nam się z klasyczną bielą. Nic dziwnego, bowiem kolor ten jest bardzo uniwersalny i w połączeniu ze złotem czy srebrem, wygląda obłędnie!

 

Pamiętaj, że biel, tak jak i inne barwy, ma wiele odcieni i możesz je ze sobą łączyć. Ponadto taka praca nie musi być z góry skazana na „nudę”. Rynek papierów scrapbookingowych przepełniony jest jasnymi kolekcjami z delikatnymi wzorami. Chociażby kolekcja Sentimental od Lemoncraft.

Kartka na ślub ręcznie robiona daje ten luksus, że możesz ją spersonalizować pod parę młodą. Dlatego tak ważne jest to, by dopytywać klientów o kolory przewodnie wesela.

Można je później użyć w pracy, jako dodatek do eleganckiej bieli albo jako motyw przewodni!

 

Jestem też zwolenniczką oklejania całej kartki, nawet z tyłu, ponieważ to różni ją od tych kioskowych, które ozdobny mają tylko przód i czasem środek.

 

Tajna moc przyciągania – personalizacja!

Skoro już zaczęłam ten temat przy omawianiu kolorów, to pociągnę go nieco dalej. Klienci kupują rękodzieło, bo jest piękne, wyjątkowe, ale i dostosowane do ich potrzeb. Tym właśnie różni się kartka na ślub ręcznie robiona od zwykłej masowo wydrukowanej kartki kupionej w różnych kioskach. Skoro masz tę moc, to ją wykorzystuj i nie bój się przesady, bo ona w tym przypadku nie istnieje.

Angażuj klienta w przygotowania. Zadawaj pytania, proponuj różne opcje i wspominaj o sprawach, które wydają Ci się oczywiste. Po pierwsze nie zamykaj się na jeden typ prac, bo są najtańsze w Twojej ofercie. Czasem ktoś prosi Cię o wykonanie kartki, nie zastanawiając się nawet na tym, że możesz zrobić taką prostą do koperty lub bardziej przestrzenną do pudełka. Bez skrępowania reklamuj swoją różnorodność i dawaj wybór, przecież sama go lubisz mieć, idąc, chociażby na zakupy spożywcze. Po drugie zaproponuj klientowi, by sam wybrał życzenia, a jeśli nie ma ochoty, to wyślij mu swoje propozycje do zaakceptowania. Warto jest również umieszczać w kartkach cytaty, jeżeli jest ku temu okazja. Po trzecie nie zapomnij zapytać o wykonanie kieszonki na pieniądze! Wiem, że nam się wydaje, że wszyscy o nich wiedzą. W rzeczywistości jednak zawsze znajdzie się ktoś, kto nawet nie śnił o takiej możliwości.

Jeśli jesteś ciekawa, jak jeszcze można zapakować pieniądze na prezent, to więcej pisała o tym Kasia tutaj.

 

Po czwarte coś, co absolutnie stosuję prawie zawsze – wyjątkiem są prace, w których nie mam na to przestrzeni – to umieszczenie na kartce daty ślubu i imion młodej pary!

Myślę, że państwo młodzi poczują się wyjątkowo, gdy na podarunku od Was zamiast „W dniu ślubu” będzie „Jolu i Janku, Wasz najpiękniejszy dzień 20 czerwca 2022 rok”.

 

Użyj wspomnień

No i ostatnia propozycja na personalizację, ale wcale nie mniej ważna – umieszczenie na kartce fotografii młodych! Tak prosty trik, a wzbudzający tyle pozytywnych emocji. Pięknie ozdobione zdjęcie zawsze się obroni! Ponadto macie prawie stuprocentową pewność, że ta kartka po jakimś czasie nie wyląduje z całą resztą w pudełku na sentymentalne pamiątki.

Taka praca znajdzie swoje miejsce w na domowym meblu i będzie dumnie przypominać małżeństwu o tym wyjątkowym dniu, ale również o osobie, która ją podarowała!

 

Kartka na ślub ręcznie robiona – zanim zrobisz, zapytaj!

Ślub to nie komunia czy chrzest. Może być kościelny, ale może być również cywilny. To bardzo ważna kwestia i powinnaś o to zapytać przed zabraniem się za pracę. Szczególnie jeśli miałaś w głowie wspaniałą wizję, w której elementem głównym bądź pobocznym miał być jakiś symbol religijny. Nie bierz niczego za pewnik i dopytaj, żeby później nie było nieporozumień. To dotyczy również wybierania życzeń bądź cytatów, dlatego tak istotny jest kontakt z klientem.

O tym pamiętaj!

W ramach końcówki, małe podsumowanie. Pytaj o wszystko, bez skrępowania, przecież osobie po drugiej stronie równie mocno zależy na tym, by wykonana przez Ciebie praca, była idealna. Proponuj, eksponuj i powołuj się na doświadczenie, które posiadasz. Personalizuj na wszelkie sposoby, przecież nie jesteś maszyną do kopiowania. Każdy lubi dostać coś niepowtarzalnego, wykonanego specjalnie z myślą o nim. Dostosowuj kolorystykę do gustów państwa młodych albo stwórz coś w odcieniach bieli, bo klasyka zawsze się obroni. Kartka na ślub ręcznie robiona to przede wszystkim prezent dla ludzi, którzy postanowili związać się na zawsze, więc najważniejsze jest to, by była równie wyjątkowa jak Ich miłość i Oni!

Dekoracje na garden party – jak zrobić?

6 czerwca, 2022

Views: 76

Letnie temperatury zawitały w Polsce na dobre, więc wszystkie przyjęcia – te małe i te duże – również wychodzą na zewnątrz… Jejku jak mnie się zawsze marzyły urodziny w lecie, żeby móc je zorganizować w plenerze! Niestety przyszłam na świat w grudniu, a nie jestem aż tak szalona, by ugościć bliskich w zaspach śniegu… Na całe szczęście urodziny to nie jedyna taka okazja… nikt nie zabroni Wam świętować, chociażby pięknej pogody, dobrego tygodnia bądź małych sukcesów. Warto wtedy zadbać o dekoracje na garden party, by całości nadać wyjątkowy klimat!

Zacznij od motywu

Jak to z każdą imprezą bywa, warto zadbać o motyw przewodni wieczoru. To może być cokolwiek tylko zechcesz. Jeśli masz dzieci, to warto postawić na coś dziecięcego, gdyż to maluchy najbardziej cieszą takie małe drobnostki. Natomiast w przypadku starszego towarzystwa możesz pójść w nieco stonowaną stronę albo pomyśleć nad jakimiś nawiązaniem do filmu, książki bądź gry. W Internecie teraz krążą różne video, na których widać jak ludzie chętnie uczęszczają na takie przyjęcia, nawet jeśli trzeba się za coś przebrać. Wtedy cała impreza utrzymana jest w danym klimacie, łącznie z dekoracjami.

Wybrany motyw, na przykład piracki, możesz przenieść również na, chociażby metalowe puszki, które zakupisz w większości sklepów. Wtedy całość będzie spójna.

 

Dekoracje na garden party, co i jak zrobić?

Przechodzimy do meritum tego posta, bo gdy masz już wybrany motyw, czas na realizację. Skoro tutaj jesteś, to zapewne lubisz prace manualne, a w związku z tym wiele ozdób możesz przygotować ręcznie. By nadać klimat wcale nie trzeba wiele. Na początek wystarczy porządny i przemyślany plan działania, by o niczym nie zapomnieć i przede wszystkim nie działać na ostatnią chwilę. Nikt nie lubi jedną ręką nabijać truskawek na patyczki, tworząc owocowe szaszłyki, a drugą dekorować, chociażby papilotki. Dobry plan to podstawa.

Co możesz przygotować sama?

  • Toppery do tortów i ciast
  • Piki do babeczek
  • Ozdoby na rurki, szklanki bądź papilotki
  • Puszki i pudełka na wszelkie słodkości, zamiast talerzy czy miseczek
  • Lampiony
  • Ramki na menu, jeśli planujesz podawać jakieś konkretne posiłki o konkretnych godzinach.
Także jak sama widzisz mam trochę tych propozycji, które sprawią, że Twoje ogrodowe przyjęcie, nie będzie jedynie grillem, a przede wszystkim nabierze rumieńców!

 

Udekoruj jedzenie!

Posiłki to nieoderwalny element wszelkich spotkań rodzinnych. Skoro są obecne zawsze, to może warto je przystroić? Będą zachwycały smakiem oraz wyglądem.

Toppery są bardzo popularne i bywają nieodłączną częścią wszystkich przyjęć, na których pojawia się tort. Jak słyszysz słowo „toper” to z pewnością Twoja wyobraźnia podsyła Ci obraz napisu wyciętego z kawałka sklejki. Taki gotowy produkt można zakupić w wielu sklepach, ale możesz go też zrobić sama! Wyciąć małe literki, ułożyć z nich napis, umieścić na sznurku, a ten przywiązać do dwóch wykałaczek (najlepiej takich do szaszłyków), które następnie wbijasz w tort. Całość będzie wyglądała trochę jak ozdobna girlanda w wersji mini. Z pewnością będzie to coś ciekawego, a przy dobrym przechowywaniu taki toper może być wielorazowy.

Teraz czas na coś, co absolutnie uwielbiam, czyli piki do babeczek! W połączeniu z ozdobioną papilotką zupełnie odmienią tę zapewne przepyszną muffinkę. W przypadku gdy masz w swojej kolekcji wykrojniki, to sprawa będzie dziecinnie prosta, ale jeśli nie posiadasz maszynki to nic straconego. Wystarczą nożyczki, jakiś piękny papier i wykałaczka.

Jeżeli zaś chodzi o papilotki, to możesz stworzyć jeszcze osobną obwolutę albo zwyczajnie ozdobić tę, w której upiekły się słodkości.

 

I tutaj chciałabym się zatrzymać na moment, bo przy zabieraniu się za dekoracje na garden party, najbardziej pomocne będą papiery do scrapbookingu. Z tego względu, że są grubsze, dzięki wyższej gramaturze, a także, co najważniejsze, są w większości dwustronne. Nie musisz się martwić, że gdy nie okleisz drugiej strony, to będzie ona straszyć tych, którzy zaczną manewrować babeczką. Ponadto papiery do scrapbookingu są różnorodne kolorystycznie i zawierają różnorakie motywy, więc każda z Was z pewnością znajdzie coś dla siebie.

Wszystkie pikery mogą być takie same, ale nie muszą. Możesz też zaszaleć i stworzyć kilka wersji 🙂

 

Ozdoby stołu – co udekorować?

Tak naprawdę wszystko to, na co masz ochotę. Warto jednak pamiętać o umiarze, bo czasem można zepsuć cały klimat, przesadą. Dlatego zadbaj o niuanse, o drobnostki, które sprawią, że ta atmosfera będzie wyczuwalna, ale nie nachalna. Możesz pomiędzy talerzami umieścić jakieś ozdobione słoiczki, puszki czy pudełka, w których będą spoczywały przekąski. Już widzę w nich czekoladki, słone paluszki albo orzeszki, które są idealne do podjadania w czasie rozmowy.

To nie muszą być duże ozdoby, czasem wystarczy jeden naklejony element, by tchnąć w dana rzecz nowe życie!

 

Bardzo interesująco prezentują się też takie szklanki w niestandardowych kształtach, które możesz udekorować podobnie jak pikery. Odrobina kleju na gorąco i voilà! Z takiej wariacji na pewno bardzo ucieszą się dzieci, bo one wiedzą, że przyjemniej się pije z czegoś urozmaiconego.

Jeśli nie chcesz traktować swojego szkła, klejem, to pomyśl o ozdobach na rurki. Zapewne gabarytowo będą musiały być nieco mniejsze, ale efekt będzie równie zachwycający!

 

Letnią porą przyjęcia na świeżym powietrzu mogą trwać właściwie do rana, bo zazwyczaj jest przyjemnie. Jedyną przeszkodą jest ciemność, ale z lampionami nie będzie ona taka straszna. W nocy będą rozświetlać mrok, a za dnia pełnić będą rolę dekoracji, na przykład zamiast kwiatów. Dopasuj ich wielkość i ilość do swojego stołu. Możesz zrobić kilka mniejszych bądź dwa większe. Czuję się też w obowiązku, by wspomnieć o bezpieczeństwie. Już w trakcie robienia dobrze dobierz ozdoby oraz bazę. Nie chcesz chyba, by coś się niepostrzeżenie zapaliło. Ważna jest też wentylacja i odpowiednia odległość ozdób od płomienia, który generuje ciepło.

Pamiętaj, tylko żeby dobrze dobrać rozmiar świeczki oraz o tym, by podłożyć coś pod nią, na skapujący wosk.

 

Dlaczego warto?

Oczami wyobraźni widzę takie przyjęcie… Znając mnie, postawiłabym na jakiś motyw z filmu animowanego, bo bardzo je lubię albo na jakiś kwiat bądź kolor! Dekoracje na garden party, jak i na każde inne przyjęcie (chociażby na komunię, o której pisałam tutaj), wspaniale jest przygotować samemu, bo możemy poszaleć. Gotowce w Internecie już coś narzucają, wskazują jakiś kierunek, nadają ton całości, a w przypadku samodzielnej pracy nie musimy się zgadzać na żadne ustępstwa. Przygotowujemy je tak, jak nam się marzyło. Odzwierciedlimy każdą wizję, nawet tę najbardziej zwariowaną i niedorzeczną! Nie wszystko da się kupić, ale prawie wszystko, przy odrobinie wprawy i samozaparcia, da się zrobić ?

Jak zapakować wino na prezent ślubny? – 3 super pomysły!

30 maja, 2022

Views: 1667

Żyjemy w fantastycznych czasach, w których państwo młodzi nie wstydzą się wskazać swoim gościom, co chcieliby dostać w ramach prezentu ślubnego. Coraz częściej na zaproszeniach umieszczane są jasne w przekazie ikonki. Jedni chcą zamiast kwiatów kupony lotto. Inni organizują zbiórki na psy i koty, a jeszcze inni na przybory szkolne dla dzieci z domów dziecka. Bardzo często pojawia się też ikonka butelki alkoholu, w większości przypadków państwo młodzi mają na myśli wino. Umówmy się, obły kształt nie zachęca do pakowania w papier dekoracyjny, torebka kojarzy się z banałem, a podarowanie sauté wydaje się takie nietaktowne. A sezon weselny w pełni, więc ani się obejrzysz, a temat butelek będzie dotyczył również Ciebie. Dlatego dzisiaj opowiem Ci o 3 pomysłach na to, jak zapakować wino na prezent!

Pomysł pierwszy – udekoruj rzeczywistość

Nie trzeba od razu opakowywać butelki, żeby prezent wyglądał jak prezent. Można dodać jej szyku i klasy, a także kapkę elegancji poprzez ozdobienie etykiety. Graficy starają się, jak mogą, by przygotowana przez nich wizualizacja przyciągała wzrok, ale do scraperskiego ideału im daleko. Dlatego wykorzystaj kawałek papieru, trochę dodatków i przede wszystkim coś personalizowanego, chociażby kolorystykę (podpowiedzią zawsze jest zaproszenie) albo imiona młodych. Myślę, że w przyszłości sięgną po nie, jako po ostatnie. Ponadto masz pewność, że Twoja butelka nie zaginie w gąszczu miliona innych i będą wiedzieli, że to prezent właśnie od Ciebie!

Jak widzisz, przestrzeń butelki nie jest żadnym ograniczeniem. Kompozycja spokojne może wystawać poza jej krągłości. Wystarczy wszystko porządnie przykleić!

 

Na poprzednim zdjęciu kompozycja była budowana na płasko, dzięki stworzeniu „stelaża” z papieru. Tutaj widzisz, że całość jest przytulona do butelki, ale przy tym nie brakuje jej przestrzenności, dzięki wykorzystaniu różnych elementów – czegoś tekturkowego oraz metalowego.

 

Jeśli niekoniecznie chcesz oklejać butelkę, bo uważasz, że to niepotrzebne lub niewygodne, to zawsze możesz zdecydować się na coś bardziej uniwersalnego, czyli na zawieszki. Teraz to już chyba standard, że pojawiają się one również na wódce weselnej. Jeśli nie masz innego pomysłu na to jak zapakować wino na prezent, to możesz użyć tego patentu. Może ona przyjąć formę, chociażby tagu, bo z nim się dosyć łatwo pracuje. Pamiętaj, tylko żeby go w miarę ciasno zamieścić na butelce, by się nie zsunął i nie zginął, bo byłoby szkoda Twojej pracy.

Wymiary dobierz pod butelkę, żeby nie był ani za mały, ani zbyt przytłaczający. Fajne jest to, że nawet gdy wino zostanie wypite, butelka wyrzucona, to zawieszka zostanie z Młodymi na pamiątkę.

 

Pomysł drugi – stwórz opakowanie

Tak jak i przy czekoladach, tak przy winie, będzie smaczniejsze, jak będzie pięknie zapakowane. Wcześniejsze dwa pomysły mogą do Ciebie nie przemawiać, więc na szczęście mam w zanadrzu jeszcze kilka. Pierwszym z nich są wszelkie papierowe bazy/torebki na alkohol, które można kupić w prawie każdym sklepie scrapowym. Są one wygodne do ozdobienia, elegancko wyglądają i przede wszystkim chronią butelkę przed wypadkami. Myślę, że to dużo lepsza alternatywa niż takie torebki prezentowe z nadrukami, które możesz kupić nawet w sklepie spożywczym.  Zazwyczaj te na alkohol mają nieciekawe wzory… A w przypadku takiej przygotowanej samodzielnie – Ty wybierasz, jak będzie wyglądała.

Tak ozdobione wina sprawdzą się również na inne okazje, jak dzień matki, ojca, babci bądź dziadka. Jeśli tylko w rodzinie masz kogoś, kto jest koneserem win, a jednocześnie lubi piękne rzeczy, to nie wahaj się ani przez moment!

 

No i druga propozycja na to jak zapakować wino na prezent to… drewniane skrzyneczki, które moim zdaniem są fantastycznym pomysłem i wspaniałą pamiątką na lata! Spokojnie okleisz je papierem przy użyciu zwykłego kleju introligatorskiego. Atutem też jest to, że możesz do kompozycji dołożyć nawet jakieś cięższe ozdoby, bo jest to na pewno bardziej stabilne i wytrzymałe niż papier. Ponadto młodzi będą mogli sobie później w niej przechowywać jakieś wyjątkowe wina na wyjątkowe okazje… Czasem tak jest, że przywozimy sobie skądś wino i czekamy z wypiciem go na jakieś specjalne wydarzenie. Taka skrzyneczka wydaje się idealnym miejscem na tymczasowe przeczekanie.

Szkatułka z wysuwanym zamknięciem, a na nim piękna personalizacja, przyozdobiona delikatnymi kwiatuszkami. Czy tak podarowany alkohol nie wzbudziłby w Was większych emocji?

 

Połączenie zawieszki tagowej, na której można napisać życzenia, z opakowanym winem. Myślę, że w środku dodatkowo można by było zrobić kieszonkę na pieniądze, żeby zamknąć cały prezent w jednym podarunku.

 

Jak zapakować wino na prezent? Pomysł trzeci!

Najmniej banalny i bardzo kreatywny, czyli koszyk na wino! Zmieści się więcej niż jedno – w zależności od potrzeb mogą być pojemnościowo większe albo mniejsze, a przede wszystkim za pomocą napisów możesz go przygotować żartobliwie. Chociażby dać dwie butelki i jedną zadedykować pannie młodej, np. „na wieczorki z koleżankami”, a drugą do pana młodego z podpisem „przygotuj romantyczną kolację!”. Albo coś dla obojga, bez podziałów, np. „pogotowie małżeńskie”, czyli taki wkład własny w przyszłe randki młodych małżonków. Ile pomysłów, tyle interpretacji. W każdym razie myślę, że warto nad tym pomyśleć i coś takiego stworzyć. Ponownie nie muszę się chyba powtarzać, że taki prezent może być używany na co dzień, prawda?

Przygotowany przez Was koszyk mógłby być częścią wystroju każdej kuchni! Taki mini barek na ulubione wina i dekoracja w jednym!

 

Więcej o prezentach ślubnych, nie alkoholowych, pisała Justyna tutaj. Szkoda by było nie wykorzystać takiej okazji, dołożenia do kartki bądź boxa wina ubranego w te same barwy. Tworzenie opakowania bądź ozdabianie butelki sprawia, że wkładamy w ten prezent serce. Wtedy osoba obdarowana widzi, że nie poszliśmy na łatwiznę, tylko postanowiliśmy ten podarunek upiększyć. To trochę tak jak z czekoladownikami… Urozmaicają rzeczywistość. Poprzez ozdabianie realności sprawiamy, że staje się ona zachwycająca, sentymentalna i wyjątkowa. Zwykła milka cieszy smakiem, ale niestety nie wyglądem, a przecież najpierw widzimy, a później próbujemy. Takie dekoracje zaspokajają więcej niż jeden zmysł. Dzięki dobrej winiarni wino smakuje i ma aromatyczny zapach, a dzięki nam również zachwyca wyglądem!

Pomysły na Dzień Ojca – męskie projekty scrapbooking

23 maja, 2022

Views: 79

Pisałam już o prezentach na Dzień Matki tutaj, więc jeśli jeszcze nic nie przygotowałaś i nie masz pomysłu, odsyłam Cię tam. Co prawda będziesz musiała się trochę pospieszyć, ale dla chcącego nic trudnego! Dzisiaj natomiast porozmawiamy sobie o czymś, co w wyobraźni jawi się jako niezwykle grząski grunt, a mianowicie…  męskie projekty, scrapbooking również je obejmuje. Czasem zapomina się o rękodziele dla ojców, ale szczerze nie potrafię podać odpowiedzi na pytanie dlaczego? Jedyne, co mogę zrobić to przyjść do Was z małą bazą na prezentowe pomysły na Dzień Ojca!

Prosto i po męsku!

Pewnie za to powinniśmy kochać męskie kartki, bo w teorii można je zrobić szybko. Ponadto dzięki temu, że raczej nie używamy w nich kwiatów (co nie znaczy, że nie można) to zawsze powinny wychodzić płaskie, idealne do koperty. Nie wiem, jak Wy, ale ja notorycznie łapie się na tym, że nie potrafię zrobić nie przestrzennej kompozycji i zawsze przesadzam. W praktyce jednak poświęcamy kartkom dla mężczyzn więcej czasu, bo… nie mamy na nie pomysłu. No i tutaj, całe w jeansie wchodzą dziewczyny, które stworzyły masę pięknych prac, od których bije męska aura!

Oj butelki nam kobietom bardzo kojarzą się z mężczyznami, podobnie jak śrubki. Do każdej kartki można opowiedzieć historię… Gdy patrzę na tę pracę to widzę, że jest to prezent dla taty, który lubi kraftowe piwo i popija je sobotnimi wieczorami, po dniu pełnym obowiązków. I to jest jego ulubiony moment, przerwa i odpoczynek.

 

Idealny przykład na to, że kwiatek nie odbiera kartce męskości, a wręcz jej ją dodaje!

 

Prawdziwy rarytas dla każdego majsterkowicza! Zastanów się nad tym, co lubi robić Twój tata w wolnej chwili i na tej podstawie stwórz coś niekonwencjonalnego, jak ta papierowa skrzynka na narzędzia.

 

Pamiętajcie też, że mężczyźni mają uczucia i emocje. Pomysły na Dzień Ojca nie ograniczają się jedynie do atrybutów męskości. Jest coś, co wzrusza i cieszy nieustannie i są to wspomnienia! W ostatnich postach nadużywam tego słowa, ale nic dziwnego, jestem największą fanką personalizacji. Przy okazji kartek warto zastanowić się nad zdjęciem – albo umieszczonym w kompozycji, albo wklejonym do środka. Sama pamiętam, że w dzieciństwie, gdy przygotowywałam kartki dla taty, to lubiłam dokładać jakąś fotografię. Miałam kilka ulubionych i bardzo chciałam, żeby tata na ich widok się uśmiechnął i tak zawsze robił.

Nie musicie wybierać jednego zdjęcia. Można dobrać kilka i odpowiednio je podocinać czy przygotować w programach graficznych, by były mniejsze. Świetnym pomysłem jest też forma kliszy, którą widzicie powyżej. Dodaje kartce takiego motywu vintage!

 

Odrobina szaleństwa!

Dopisując do listy kolejne pomysły na Dzień Ojca, nie zapominajcie o albumach. Jest to bardziej czasochłonna sprawa, jak to przy większych projektach bywa, ale ponownie uważam, że warto. Dodatkowo możecie poeksperymentować z formą, bo nie wiem dlaczego, ale w przypadku prac męskich jest to nieco łatwiejsze. Może po prostu rzeczy, które kojarzą nam się z mężczyznami, mają łatwiejsze do odtworzenia kształty.

Przykładem może być walizka. Na pierwszy rzut oka zachwyca formą, a następnie ukazuje wnętrze pełne pięknych momentów.

 

Teraz pokażę Wam coś niezwykłego, a mianowicie album zrobiony z dżinsów! Po pierwsze zero waste, a drugie tak sobie myślę, że możecie coś podobnego wykonać z ulubionych spodni Waszego taty. Mama z pewnością Wam pomoże, a On będzie mógł zachować na dużo dłużej tę część garderoby, nawet jeśli się już w nie nie mieścił.

Czasem my scraperki, mamy problem z kompozycjami męskich prac. A jak możecie zobaczyć nie jest to wcale taka trudna sprawa. Trochę metalowych elementów, tekturek, może jakiejś siatki, ścinki papierów i mamy efekt WOW!

 

Portfel to bardzo ważna sprawa i choć ma go każdy, nie jedynie mężczyźni, to jakoś ten ojcowski bardziej zapisał mi się w pamięci. Nie dlatego, że zawsze był pełen gotówki, bo mój tata jest człowiekiem bezgotówkowym, ale dlatego, że miał jeden, ten sam, od zawsze. W przeciwieństwie do mamy, która zmieniała go dużo częściej, bo spodobał jej się inny kolor, albo poprzedni była za mały lub za duży. Dlatego pomysł na album w kształcie portfela spodobał mi się najbardziej!

Mały i zgrabny ale niestety nie kieszonkowy. W każdym razie na najważniejsze wspomnienia!

 

Album to jedna sprawa, ale mam jeszcze jedną propozycję, a mianowicie notes. Niezwykle użyteczna rzecz, która przyda się każdemu mężczyźnie, robiącemu jakiekolwiek zapiski. Nie mam oczywiście na myśli jedynie pamiętnika bądź dziennika, chodzi mi też o takie codzienne notatki, plany, cele albo po prostu listy zakupów.

Jedynie dwa razy P – piękny i praktyczny!

 

Pomysły na dzień Ojca – formy pudełkowe

Czasem w przypadku takich okazji zapominam o exploding boxach czy pop-up boxach. Bardziej kojarzą mi się ze ślubami, ale to subiektywne skojarzenie, ponieważ najczęściej robię je na te właśnie uroczystości. A tymczasem producenci tworzą wspaniałe tekturki 3d, które idealnie się sprawdzą na środek takiego exploding boxa! Ponadto pamiętajcie, że dzięki czterem ściankom, w takim boxie możecie zmieścić więcej… słów, ozdób, żartów, anegdotek bądź zdjęć!

Albo możecie ozdobić wyznanie i w piękny sposób napisać, że „taki Tata to skarb”!

 

Pop-up box to idealna forma, bo można ją wyeksponować, ale też nie zajmuje dużo miejsca, gdyż jest składany. Myślę, że taka praca pięknie wyglądałaby na biurku w domu lub w pracy, albo na innym meblu. Ponadto możesz w nim umieścić różne różności, które lubi Twój tato bądź te, które Ci się z nim kojarzą. Najlepsze jest to, że może być ich naprawdę sporo, gdyż masz tam trochę więcej przestrzeni niż na płaskiej kartce.

Człowiek składa się z tak wielu cech, pasji i umiejętności. Pop-up box pomieści je wszystkie.

 

Rozkosz dla podniebienia, czyli słodkości

Przełamują wszelkie lody, otulają i wywołują uśmiech, czego chcieć więcej od prezentu? Czekolady w standardowym rozmiarze lub te większe albo kochane przez większość Merci. Dla bardziej wymagających kubków smakowych proponuję zajrzeć do miejsc, gdzie znajdziecie czekoladę kraftową z liofilizowanymi owocami lub innymi pysznościami. Najwspanialsze w scrapbookingu jest to, że mamy talent do przemieniania zwykłości w niezwykłość. Dlatego fajnie jest stworzyć jakieś piękne opakowanie na podarowany słodycz.

Czy tak opakowana czekolada nie będzie smakowała dwa razy bardziej? Myślę, że tak. Ponadto, gdy słodycze znikną, pudełko zostanie!

 

 

Trochę sentymentów na koniec

Mój tata tak wiele mnie nauczył. Był pierwszym mężczyzną w moim życiu i teraz jest wciąż najważniejszy. Jeździmy wspólnie na rolkach, uwielbiamy seriale kryminalne, możemy dyskutować godzinami na wiele tematów, choć często mamy odmienne zdanie. Nigdy nie odmówił mi pomocy, nawet przy pracach pisemnych z polskiego, a musicie wiedzieć, że nie jest fanem wypracowań. Zawsze mogę na Niego liczyć, po prostu. Dlatego nie wyobrażam sobie Mu nie podziękować za kolejny rok i dlatego chciałabym, by te pomysły na Dzień Ojca zachęciły Was do przygotowania czegoś pięknego!

  • « Poprzednia strona
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Następna strona »

Witaj na blogu

Kochamy scrapbooking, kartkowanie i wszystko co z tym związane. Jest nas dwie i wspólnie staramy się jak najmocniej przekonać Cię do twórczego sposobu na życie :-) O nas
  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest
  • YouTube

Wyszukaj na blogu

Pinterest

Blog pod patronatem marki Lemoncraft

logo lemoncraft

Follow

Copyright © 2026 · Theme by Blog Pixie