• Strona główna
  • Sklep
    • Sklep
    • Koszyk
    • Zamówienie
    • Moje konto
  • Polityka Prywatności
    • Facebook
    • Instagram
    • Pinterest
    • YouTube

HobbyDay

HobbyDay

  • Scrapbooking
  • Motywacja
  • Organizacja pracy
  • Scraperka i biznes

KIT scrapbooking – czym jest i do czego służy?

24 lutego, 2022

Views: 184

Są momenty, w których płynę. Zupełnie na oślep, zapominając o tym, że muszę oddychać. Zatracam się, oddaje swoją uwagę w pełni i tak bardzo uwielbiam ten stan! Wyobraźnia tworzy nowe wizje, kreatywność pracuje na zdwojonych obrotach, a moje dłonie próbują im dorównać i za nimi nadążyć. Nie zawsze jednak jest tak kolorowo, czasem brakuje mi tej namiętności i zapomnienia. Nie potrafię jej odnaleźć, choć próbuję. Wtedy szukam jakiegoś zapalnika, tej iskry, która przeskoczy i uruchomi mnie na nowo. Często w takich momentach sięgam po klimat, emocje albo nową partię wiedzy… To wszystko oferuje mi KIT, scrapbooking w pigułce.

Czym jest KIT?

W poprzednim artykule podawałam Ci kilka wskazówek na to, jak nauczyć się scrapować oraz gdzie szukać kolejnych ścieżek rozwoju. Wspomniałam tam o warsztatach, tych online i tych stacjonarnych. W takim razie przyjmijmy, że Cię namówiłam i postanawiasz sięgnąć po taką pomoc, przy nauce lub przy rozkładaniu skrzydeł. Odnajdujesz perełkę, formę, która Cię zainteresowała na tyle, że zapragnęłaś się jej nauczyć. Pojawia się kilka opcji zakupu: dostęp bez materiałów lub dostęp + KIT. I tutaj może się pojawić pytanie, co kryje się po tym skrótem KIT? Scrapbooking ukrył pod nim wszystko to, co my scraperki kochamy najbardziej!
W skrócie i w praktyce jest to gotowy zestaw rzeczy, w tym przypadku do stworzenia konkretnej pracy. Zawiera on produkty uznawane za bardziej bazowe, czyli na przykład papier, tekturę, oraz wszelkie nawet drobniejsze dodatki, jak pół perełki lub wycięte wykrojnikiem listki. 

 

 

Klasyczny KIT, który ja poznałam na początku, łączył się właśnie z warsztatami online, oferowanymi przez bardziej doświadczone scraperki, ale z czasem poznałam jego inne twarze.

Jaki może być KIT — Scrapbooking stworzył ich kilka

Po pierwsze ten, który opisałam wyżej, czyli warsztatowy, bo jest jego nieodłączną częścią. Przychodzi gotowy, świeżutki, zazwyczaj pięknie zapakowany i od pierwszego otworzenia pozytywnie nastraja do pracy. Jest to o tyle wygodne, że oprócz wiedzy teoretycznej przekazywanej w formie filmów, dostajesz wszystko to, co będzie Ci potrzebne przy przekładaniu jej na praktykę. Cały swój zapał i zaangażowanie możesz przeznaczyć na tworzenie, bo kompletowaniem potrzebnych materiałów zajmuje się ktoś inny. Może dotyczyć tworzenia konkretnej formy, ale może też nauczyć Cię danej umiejętności. Idealnym przykładem są wszelkie płatne kursy z KITem, zgłębiające wiedzę na temat własnoręcznie tworzonych kwiatów.

Ważne jest to, że nie kupujesz kota w worku. Najpierw oferująca taką usługę scraperka przedstawia już gotową pracę i objaśnia, czego nauczysz się w czasie trwania warsztatu. I Ty na tej podstawie podejmujesz decyzję.

 

Po drugie: zestawy tematyczne, kompletowane na przykład pod konkretne święto (np. Walentynki) lub porę roku. Mogą przyjąć one formę warsztatową, ale nie muszą. Przychodzi do Ciebie paczka z rzeczami, które zostały wybrane pod określonym kątem.
W przypadku Walentynek będą to drobiazgi z motywem serc albo w stylistyce bardziej romantycznej. Będziesz mogła z nich wykonać wszelkie prace około miłosne. Mówiąc o miłości, nie mam na myśli jedynie Walentynek, ale kartki rocznicowe lub ślubne. Jeśli zaś chodzi o tematyczny podział na pory roku, to na przykład na wiosnę w takiej paczce nie zabraknie żywych kolorów, nawiązań do świąt Wielkanocnych lub majowych Komunii Świętych.

Co ciekawe składowe takiego KITu mogą być ujawnione bądź przygotowane w formie niespodzianki. Tak więc każdy, czyli ten, kto nie lubi być zaskoczony, jak i ten, który uwielbia takie sekrety, znajdzie coś dla siebie!

 

No i po trzecie Tajemnicze Pudełko Lemoncraft 

Jeszcze niedawno co miesiąc podbijało serca wszystkich miłośników Lemona! Aktualnie niestety na stronie LemonCraft nie znajdziesz nowych odsłon, ale na moment pisania tego wpisu, w sklepie jest kilka zestawów, które czekają na zainteresowanych. Zanim jednak tam pobiegniesz… Wyjaśnię, czym ten KIT różnił się od poprzednich rodzajów. Był najprawdziwszą tajemnicą, a jedyną podpowiedzią był mood board! Zdradzano kolorystykę, jakiś motyw i styl, którego możemy się spodziewać w środku. Pewnikiem zawsze były papiery LemonCraft, więc jak sama widzisz, był to idealny pomysł na kreatywny prezent dla scraperki!

Gdy pudełko pojawiało się na rynku, jedyne co nam zdradzano to mood board, widoczny na pierwszej fotografii. Przyjrzyjcie się mu, a następnie tym cudownościom z reszty zdjęć – wszystko zaczyna się łączyć w idealną całość, czyż nie?

 

Czego możesz się spodziewać w środku KITu?

Czystej kwintesencji scrapbookingu oczywiście!
W przypadku warsztatu online będą to wszystkie materiały potrzebne do wykonania konkretnej pracy. Nie zbraknie w nim również jakiegoś przewodnika po zawartości. Przy wyborze warto zwrócić uwagę na różne pakiety, w których oprócz warsztatu i zestawu, oferowane są dodatkowe kursy lub webinary.
Pamiętaj jednak, że dziewczyny organizujące takie przeszkolenie, zawsze zaznaczają, co musisz mieć we własnym zakresie. Są to podstawowe narzędzia (nożyczki, nożyk do cięcia, klej, ołówek, taśma itp.), które masz w domu, jeśli interesujesz się scrapem od jakiegoś czasu. Dodatkowo, by do reszty poruszyć serce klientów, dokładają coś od siebie lub od producentów, z którymi na co dzień współpracują. To tak zwane gratisy, fizyczne bądź przybierające formę kodów zniżkowych.

Z mojego doświadczenia, bo jestem miłośniczką wszelkich warsztatów, wynika, że oprócz tych wszystkich rzeczy, dostaniecie również motywację do działania i rodzaj niepowtarzalnego klimatu. Mam na myśli możliwość tworzenia z kimś!

 

Jeśli zaś zamówiłaś tematyczny KIT — scrapbooking przychodzi do Ciebie w towarzystwie atmosfery danego święta lub nadchodzącej pory roku. Znajdziesz w nim wszystko to, co kochamy najbardziej. Po trochę z każdej kategorii, żebyś mogła z całości stworzyć kilka pełnych i sezonowych prac.
Podobnie jest w przypadku Tajemniczego pudełka, tylko za jego dodatkowe zadanie można uznać wyzwolenie w Tobie kreatywności! W środku są papiery i zachęta do jakiejś konkretnej formy (bo prócz kartek i boxów, zdarzały się bazy do albumów harmonijkowych). Masę kwiatów, ozdobników w postaci drewnianych dekoracji oraz jakiś plastikowych gałązek, tekturek i wstążeczek oraz zachwycających koronek! Z całości można wyczarować kilka mniejszych prac bądź przy dołożeniu bazy – konkretny album!

Na zdjęciu widzicie drobiazgi, z których składało się listopadowe Tajemnicze Pudełko. Było ono jednocześnie KITem tematycznym, bo wszystkie elementy dobrano pod nadchodzące wówczas święta Bożego Narodzenia.

 

Teraz już wiesz!

Nie będę kryła, że kocham takie zestawy! Nie wspomniałam o tym wcześniej, ale są cenowo bardzo korzystne, a poza tym zabierają mi te czynności, których nie lubię… Decydowanie, co mi się bardziej podoba i kompletowanie tego, co na pewno mi się przyda. Gdzieś czytałam, że człowiek ma dzienny limit podejmowanych decyzji, więc skoro możemy sobie odebrać kilka, to czemu nie? A jeśli dodatkowo idzie za tym rozwój lub nauka, to chyba nie ma wątpliwości, że KIT+scrapbooking to idealne połączenie!

Jak nauczyć się scrapować, czyli scraperka i rozwój!

16 lutego, 2022

Views: 151

Rozwój to nieodłączna część pasji. Najpierw uczymy się w jakiejś dziedzinie stawać na nogi, później robimy pierwsze, niepewne kroki. Gdy już zyskujemy stabilność i pewność, że damy radę iść bez czyjejś pomocy, to kroczymy w przód, ale do pewnego momentu. Przychodzi chwila, w której apetyt rośnie, rozglądamy się i widzimy inne osoby, które powoli zaczynają biegać. Narasta pragnienie, bo my też chcemy nauczyć się czegoś nowego, poszerzyć horyzont, by móc zobaczyć więcej i więcej. Wtedy sięgamy po pomocną dłoń, bez której zdobywanie nowej wiedzy mogłoby się ciągnąć w nieskończoność… Już Cię uspokajam — nie będziemy dzisiaj uczyć się biegać, powiem Ci za to jak nauczyć się scrapować.

Jak nauczyć się scrapować, czyli: zanim zaczniesz chodzić – wstań

Najbardziej przystępną i najmodniejszą w naszych czasach pomocą są tutoriale. W Internecie możesz je znaleźć na dosłownie każdy temat. Zaczynając od gotowania ziemniaków, poprzez jeżdżenie na łyżwach, a na majsterkowaniu kończąc. Dlatego pewnie nie zdziwi Cię fakt, że w odpowiedzi na pytanie: jak nauczyć się scrapować, odpowiem: poszukaj tutoriali.
Dla osób lubiących czyjeś realne towarzystwo w czasie pracy – są warsztaty stacjonarne, które są płatne i zazwyczaj wymagają dojazdu do jakiegoś większego miasta. Ale na bieżąco otrzymujecie odpowiedzi na każde, nawet najbardziej szczegółowe i spersonalizowane pytanie. Możecie poznać inne osoby, kochające papier równie mocno. Posłuchacie o różnych sposobach radzenia sobie z trudnościami, bo pamiętajcie, że każdy pracuje nieco inaczej.

Jak widzicie po roześmianych twarzach, atmosfera jest warta ewentualnie poniesionych kosztów!

 

Dla osób wolących zacisze własnej pracowni, biurka – są warsztaty online płatne oraz darmowe. Zazwyczaj przybierają postać wcześniej nagranych filmów bądź transmisji na żywo. Plusem działania w czasie rzeczywistym jest to, że możecie dopytać o interesujące Was kwestie bądź problemy, które narodziły się w czasie tworzenia. Minusem zaś jest rozgardiasz. Tłumaczenie tego, co i jak wykonujemy, jest przeplatane pytaniami, bo ktoś nie dosłyszał, nie zrozumiał albo interesuje go coś, co ma być w następnym kroku – to wszystko generuje bałagan i dla osób, które chcą poznać tajniki wiedzy, może to być problematyczne. Dlatego jeśli chodzi o warsztaty płatne, to osobiście preferuję te w formie nagranych wcześniej przez autora filmów.

Oprócz wiedzy odnoszącej się do wykonywanej na warsztacie formy, często też dostajemy wskazówki przydatne w codziennym scrapowaniu, na przykład dotyczące mistrzowskiego wycinania elementów.

 

Jeśli stoisz stabilnie, zrób pierwszy krok

Praca z kimś ma to do siebie, że jesteśmy prowadzeni za rączkę, powoli do celu. Jest to świetny plan na początek, na poznanie świata, po którym chcielibyśmy się docelowo swobodnie poruszać. Uczymy się techniki, rozbudzamy kreatywność i rozwijamy przydatne w późniejszym procesie umiejętności.

Czujesz się na siłach, by zacząć tworzyć coś własnego, ale potrzebujesz jeszcze lekkiego podparcia w postaci stabilnej ściany?

Po pierwsze darmowe tutoriale odbywające się na żywo. Jak wspomniałam wyżej, w tę formę nauki wkrada się życie, wprowadzając przy tym lekki zamęt. Nie zniechęcaj się jednak, bo tych spotkań nie musisz już traktować tak poważnie, niczym lekcji w szkole. Pomyśl o tym, jak o tworzeniu w gronie przyjaciół. Zasiądź przed pustą bazą i zacznij tworzyć wraz z prowadzącą. Podążaj za jej kolejnymi krokami, ale nie każdy element musi być taki sam. Wprowadź coś od siebie, zamień coś, np. jeśli nie lubisz wstążek, dodaj koronkę. Daj się ponieść falującej wyobraźni, nie bój się odpłynąć od brzegu.
Takie transmisje często możecie znaleźć na różnych grupach Facebookowych poświęconych scrapbookingowi. Bądź na fanpagach różnych producentów papierów. 

W relacjach na żywo na stronach producentów lub organizowanych przez sklepy fantastyczne jest to, że prawie za każdym razem jest inny prowadzący. Dzięki czemu możemy podłapywać nowe pomysły i rozwiązania!

 

Po drugie, jak nauczyć się scrapować, dowiecie się również z  Youtube. Tam scaperki i scraperzy wyciągnął do Was pomocną dłoń i pokażą jak stworzyć przeróżne cuda. Od prostych kartek, po różne pudełka, ozdoby, na albumach kończąc. Poziom zaawansowania dobierasz sama na podstawie własnych odczuć. Pamiętaj jedynie, że każda z nas zaczynała od pierwszego kroku, więc nie musisz od razu porywać się na głębokie wody. 

Może sama nawet byś nie wpadła na to, by w taki strojny sposób ozdobić pudełko z recyklingu. Na całe szczęście mamy przeróżne tutoriale!

 

No i po trzecie – coś dla rozkochanych w ciszy miłośników formy analogowej, czyli tutorial opisywany krok po kroku, na przykład na blogu. U nas możesz znaleźć między innymi kurs na szybką kartkę świąteczną, garstkę informacji i pomysły na exploding boxy oraz coś bardziej zaawansowanego, a mianowicie home decor!

Idziesz, ale marzysz o biegu

I tutaj zaczyna się rozwój! Umiejętności są, wiedza jest, więc czas na kreatywne szaleństwo. Lubię patrzeć na to, jak na grę z własną wyobraźnią, bo wierzę w to, że każdy człowiek ma w sobie dziecko, a dzieci uczą się najlepiej poprzez zabawę.

  • Praca z mapką, czyli masz punkt wejścia i musisz znaleźć wyjście. A w skrócie — dostajesz szablon, często w odcieniach szarości, żeby nie narzucić Ci nic poza kształtami. Na jego bazie tworzysz własną interpretację tego, co widzisz. Musi się zgadzać rozmieszczenie, ale cała reszta to Twoje wariacje.
Po prawej widzisz mapkę, a po lewej pracę wykonaną z jej pomocą. Widzisz podobieństwo? To dobrze! W działaniu z mapkami właśnie o to chodzi. Ona wytycza drogę, a Ty wraz z kreatywnością nią podążacie.

 

Wbrew pozorom praca z mapką wcale nie jest taka łatwa, ale rozwija kreatywność. Pozwala nam się skupić na doborze kolorów, różnych elementów, ozdobników, a przy tym nie musimy się martwić rozmieszczeniem, bo to jest już określone.

  • Robienie prac na wyzwania to świetny motor napędzający do działania i poszerzania wiedzy! Czasem zwyczajnie nie mamy żadnych zamówień oraz brak nam nadchodzących okazji, żeby stworzyć coś dla bliskich… Ale chcemy zasiąść i podziałać, zrelaksować się i wyżyć artystycznie, a to idealny moment na poszerzenie zebranej wiedzy. Wtedy niezwykle pomocne są wyzwania, których jest masa! Rozejrzyj się w grupach, do których należysz, przejrzyj strony producentów – papierów, tekturek, czy innych przydasi – jestem przekonana, że znajdziesz coś dla siebie. Jak zaczniesz zwracać na nie uwagę to ani się spostrzeżesz, a zaczną Ci wyskakiwać z lodówki!
Daj się ponieść i odleć w nieznane, możesz wykorzystać do tego balon!

 

Jak nauczyć się scrapować? Jesteś gotowa!

W scrapbookingu najbardziej kocham to, że tutaj nie ma ściany, która oznajmia Ci koniec trasy. Myślę, że nie ma takiego momentu, w którym umiesz już absolutnie wszystko. Każdy kolejny krok napędza, rozsmakujesz się w kartkach, a za moment już masz ochotę na exploding boxy. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a my lubimy się karmić rozwojem. Dlatego też mam nadzieję, że Twoja ambicja została zaspokojona i już wiesz, jak nauczyć się scrapować!

 

Scrapbooking inspiracje – gdzie ich szukać?

7 lutego, 2022

Views: 63

Za oknem pada deszcz lub prószy śnieg, jest już wieczór, a każdy z domowników zajął się własnymi sprawami. Ty w końcu masz czas, by zasiąść i zanurzyć się w papierowej krainie. Na biurku pod ręką stoi kubek parującej herbaty, włączasz ulubioną muzykę/podcast lub serial, rozkładasz wszystkie potrzebne Ci rzeczy i stojąc nad przepaścią, chcesz wskoczyć, zapominając o świecie… Wtedy czasem cała na czarno wchodzi ona — pustka. Brak Ci pomysłu i nie jesteś w tym sama, jest nas wiele! Dlatego dziś zabieram Cię w podróż! Będzie z nami przede wszystkim scrapbooking – inspiracje oraz kilka podpowiedzi, gdzie ich szukać!

 

Pierwszy przystanek – Facebook

Jeśli chodzi o scrapbooking, inspiracje znajdziesz wszędzie. Internet wręcz płonie pod ich naporem. Nic dziwnego, że pierwszym miejscem, w którym się zatrzymamy, jest jedna z bardziej znanych platform, ale nie jedyna, o której Ci dziś opowiem. Według wielu Facebook powoli umiera, zdominowany przez szybsze i bardziej przystosowane dla młodego użytkownika media. Ale nie konają grupy, które tworzą pasjonaci. Wystarczy, że wpiszesz w wyszukiwarkę scrapbooking i pasek z propozycjami nie będzie miał końca! A co w tych grupach? Wspaniali ludzie, którzy mówią Twoim językiem i zrozumieją, zamiłowanie do papieru jak nikt inny. Na przykład w grupie Scrapbooking — wsparcie na starcie znajdziesz masę inspirujących treści. Tych typowo scrapowych, ale też biznesowych, jeśli interesujesz się bądź chcesz się zainteresować tym tematem.

W razie braku pomysłów warto zaglądać pod posty, w których inni chwalą się, co ostatnio stworzyli. Pamiętaj, że co wiele głów to nie jedna! A czasem wystarczy iskierka w postaci ciekawie dobranej przez kogoś koronki, koloru bądź kolekcji do danej okazji, by w Twojej głowie rozszalała rewolucja.

Widzicie tę falbankę zrobioną z koronki? To jest już jakiś punkt zaczepienia.

 

Kolejny przystanek – Instagram

Chyba nikomu nie muszę przedstawiać tej platformy, pysznie przepełnionej różnorodnymi treściami. Szczerze powiem, że to jest pierwsze medium, do którego zaglądam, gdy mam zastój. Skutki braku weny są bolesne, bo moja głowa nie produkuje żadnych ogólnych pomysłów ani wizji na konkretną pracę.

Złota zasada brzmi – zapobiegliwość! Zawsze gdy scrolluje główną tablicę Instagrama i dojrzę coś, co mnie zachwyca, to zapisuje. Robię to za pomocą chorągiewki w prawym dolnym rogu. Jeśli jednak nie znajduje w moich zapiskach nic pasującego do okazji, stylu lub mojego humoru, to sięgam po potężną broń, czyli hasztagi! Nie bez powodu, ktoś wymyślił taką konstrukcję układania treści. Korzystajmy z niej i wyciskajmy ją jak cytrynkę każdego dnia.

Zazwyczaj staram się też skonkretyzować moje wyszukiwanie i zamiast wpisywać #kartkascrapbooking, to personalizuje to pod konkretną uroczystość, np. #kartkascrabookingnaroczek. Druga opcja daje nam większą szansę na znalezienie tego, co nas interesuje. Przy okazji my nie stracimy masy czasu na żmudne poszukiwania.

Metryczka zazwyczaj kojarzy się z ramką, a tutaj proszę, mamy kartko-metryczkę, która zawiera w sobie wszystko co najważniejsze. Sama jakiś czas temu zainspirowałam się tą pracą i stworzyłam swoją wersję.

 

Jesteśmy już coraz bliżej celu – Pinterest

Kopalnia najprawdziwszych kamieni szlachetnych, która nie posiada dna. Możesz kopać i kopać, a jedyne ograniczenie jakie napotkasz to Twój osobisty czas. Prezentowane tam treści zdają się nie kończyć i to jest w moim mniemaniu najcenniejsze. Gdy zawiodą mnie dwie wyżej wymienione strony, to pędzę na Pinterest z podkulonym ogonem. Odpowiednio wpisana fraza, kilka minut i mam to coś, tę upragnioną iskrę. Bije się wtedy w pierś i z wdzięcznością przepraszam, że zajrzałam tam w ostatniej kolejności. Przy okazji zapraszam Cię serdecznie na Pinteresta Hobbyday oraz Lemoncraft, gdzie Twoje serce zabije szybciej już od pierwszego wejrzenia!

Na start polecam zacząć od czegoś mniejszego, od projektu, który zaangażuje, ale nie zniechęci. Dobrym pomysłem są zakładki! Będziesz się mogła nimi inspirować za każdym razem, gdy otworzysz książkę.

 

Wszystkie te platformy są przydatne na co dzień, by popatrzeć na piękne rzeczy. Jednakże ja jestem im najbardziej wdzięczna w momencie, gdy słyszę od klienta trzy słowa, określenia bądź wyrażenia i na ich podstawie mam stworzyć kartkę. Nie wiem jak Was, ale mnie wyrazy: zielony, ogrodnictwo i z zawodu wykładowca – nie pobudzają wcale. Kompletna pustka, która zdaje się nie mieć dna! Dlatego zawsze wtedy korzystam z tego, co oferują mi Internetowe zbiory.

Z taką inspiracją wcześniej przywołany przeze mnie przykład, nabiera rumieńców. Mamy zieleń, nawiązania do ogrodnictwa i natury, a jeśli chodzi o zawód wykładowcy? Dodałabym odpowiedni napis. Voilà!

 

No i na koniec scrapbooking – inspiracje Youtubowe

Jeśli zdjęcia są niewystarczające i nie oddziałują pobudzająco na Twoje bodźce, to proponuje coś innego. Ruchomy obraz w połączeniu z przemiłym głosem lub relaksującą muzyką, a przy tym sam proces twórczy, który mimochodem wprawi Twoje ręce w ruch. Czasem wystarczy tylko spojrzenie, a czasem trzeba zacząć działać, by poruszyć komórki odpowiedzialne za kreatywność. Nie musisz robić identycznej pracy, jak osoba, którą oglądasz w danym momencie. Inspirując się, tworzysz coś swojego, czasem nawet kompletnie odstającego od „pierwowzoru”. Osoba patrząca z boku, nieznająca historii powstania danej kartki,  w życiu nie połączyłaby jej z tą, na którą patrzyliście w czasie klejenia!

Jedna inspiracja, w tym przypadku moodboard, a tyle pięknych i tak odmiennych od siebie interpretacji!

 

Nie zapomnijcie też o nas! Tworzymy całą masę postów, w których chcemy Was zainspirować do tworzenia. Nasz pułap jest szeroki. Od pomysłów na prezent dla kogoś, po propozycje na prezent dla nas – scraperek.

Tak metaforycznie chcemy pokazać Ci słowo, czasem nauczyć Cię z niego korzystać, żebyś mogła napisać własną powieść!

 

I to jest właśnie clou! Idźcie i inspirujcie się, ale nie zapominajcie o plagiacie! Zresztą człowiek to nie maszyna i chyba nie chcesz kopiować czyichś projektów, prawda? Twórz swoje wizje, swoje interpretacje i swoje wariacje na dany temat. A gdy braknie Ci pomysłów, bo od rana boli Cię głowa bądź za oknem pogoda nie sprzyja twórczości, to przypomnij sobie o naszej krótkiej, aczkolwiek przyjemniej podróży po planecie Scrapbooking, inspiracje przyjdą same!

Kartka na Walentynki – sprawdź najlepsze pomysły!

19 stycznia, 2022

Views: 99

Zabawne jest to, że scrapuje już od około czterech lat, a dopiero w zeszłym roku zdecydowałam się zrobić Walentynkę dla mojego narzeczonego. Zależało mi, by to święto wybrzmiało, stąd taka decyzja. Byłam w pełni przekonana, że robię to bardziej dla siebie, bo bardzo lubię obdarowywać bliskich swoim rękodziełem… Aż zobaczyłam minę człowieka, któremu wręczyłam kartkę ozdobioną papierem z zewnątrz i wyznaniami wewnątrz. Wydawało mi się, że mój mężczyzna nie wzruszy się na ten widok, bo scrapbooking chcąc nie chcąc gości u nas na co dzień… Ale bardzo się myliłam, dlatego namówię Cię dzisiaj do zrobienia wyjątkowego prezentu. Jest nim kartka na Walentynki! 

Zacznijmy od słodkiego banału

Rok temu właśnie to wybrałam. Miłosną czerwień połączoną z serduszkowym motywem i wszystko to doprawione napisem „love”. Zapewne, gdy to teraz czytasz, myślisz nuda, ale nic bardziej mylnego. Pamiętaj, że ten żywy kolor, który wybraliśmy na atrybut namiętności, nie musi dominować w całej pracy. Może być rozpalającym (do czerwoności) całą kompozycję dodatkiem.

Dobrze jest połączyć czerwień z czymś jaśniejszym, wtedy wybija się pięknie i podkreślona jest jego wyjątkowość.

 

Jest też coś, co często łączy ludzi i dzięki czemu godzinami możemy budować relację z drugą osobą. Praktycznie nigdy się nie kończy i umila każdy, nawet najchłodniejszy, wieczór. Nieraz też wybudza przyjemnym ciepłem o poranku. Mam na myśli kawę lub herbatę, taką, jaką lubicie najbardziej. Wspominam o tym nie bez kozery, bo sama zauważyłam, że przy kubku czegoś ciepłego można rozmawiać godzinami. Tematy się mnożą i najpierw mówimy o przeszłości, później o przyszłości. Wspominamy wydarzenia radosne oraz te bardziej przygnębiające.

Po dniu pełnym pracy wracamy do domu, czując jedynie ciężar zmęczenia na powiekach… Wtedy najmilej na świecie jest zasiąść na czymś miękkim, przykryć się czymś otulającym i w dłoni przytrzymywać kubek z parującym napojem, opowiadając i słuchając.

Dwa kubki, pełne czegoś pysznego, po bitej śmietanie wnioskuje, że może to być gorąca czekolada. Czy to nie brzmi jak wieczór idealny?

 

Może u Ciebie to też jest taki czas codziennej celebracji i rozmów z ukochanym lub ukochaną. Jeśli tak, to ten mały, dla niewtajemniczonych niejasny, symbol możesz wykorzystać w kartce na Walentynki. Twoja druga połówka na pewno się ucieszy, zrozumie i jeszcze bardziej doceni każdą taką chwilę.

Wyjdźmy poza ramy i dajmy się ponieść miłości

W święto Walentego wszędzie wiszą serca i absolutnie wszystko jest czerwone, dlatego to zrozumiałe, że możesz nie mieć na to ochoty. Chciałam Cię uspokoić, że nie ma absolutnie żadnych zasad dotyczących tworzenia kartek na Walentynki. Masz wolną rękę i ogromne pole do popisu. Do wykonania czegoś wyjątkowego możesz użyć każdej kolekcji papierów. W zależności od tego, co lubisz Ty albo co podoba się Twojej ukochanej osobie. Zawsze podkreślam, że rękodzieło jest piękne przede wszystkim dlatego, że może być w pełni spersonalizowane.

Rustykalna kolorystyka nie odciąga uwagi od obchodzonego święta, bo pojawiające się słowo „love” służy jako jasny drogowskaz.

 

Kiedyś ktoś mi powiedział, że w kobietach najpiękniejsze są emocje… Więc stworzenie czegoś bardziej romantycznego i może nawet lekko kwiatowego, dla mężczyzny, nie jest niczym dziwnym. Myślę, że taką pracą oddasz mu kawałek swojej duszy… To trochę tak jakbyś w bloczku papierów miała swoją ulubioną stronę, najpiękniejszą. Myślę, że każda z nas zna to uczucie, kiedy trochę odkładamy moment, w którym daną kartkę potniemy, bo tak nam się podoba. Myślę też, że Walentynki to dobra okazja na to, żeby zrobić z niej coś dla drugiej połowy. Nawet jeśli głównym motywem danej strony są kwiaty. Taka kartka dostaje wtedy niewidzialnych skrzydeł, a poza tym, będziesz mogła na nią codziennie zerkać.

Gdy patrzę na tę kartkę od razu do głowy przychodzi mi ten cytat… „Wolę jedno życie z Tobą niż samotność przez wszystkie ery tego świata” ~ John Ronald Reuel Tolkien

 

Kartka na Walentynki w męskim klimacie

Zadanie trudne, ale uwierz mi – wykonalne. Jak już wcześniej ustaliłyśmy, niepotrzebne są żadne serca. Liczy się przede wszystkim gest, więc weź kartkę i wypisz na przykład trzy rzeczy, które kojarzą Ci się z Twoim partnerem. Jeśli pojawiają się tam typowe skojarzenia z męskim światem, czyli chociażby coś z dżentelmeńskiej stylistyki albo bycie złotą rączką – zdecydowanie celuj w to.

Dla nas kobiet męski świat to zagadka, ale na szczęście mamy całe życie, by ją rozwiązać. Zacznijmy jednak od garstki metalowych trybików, one zawsze się sprawdzają.

 

Nie zapomnij też o kolorystyce! Czasem zdarza się tak, że dany mężczyzna uwielbia jakiś kolor i wtedy również warto go wykorzystać i dostatecznie mocno wyeksponować. W ten sposób poniekąd pokażesz mu, jak wiele o nim wiesz.

Praca zdominowana przez żywy odcień koloru niebieskiego – idealna dla kogoś, kto jakby mógł to pomalowałby nim wszystkie ściany w domu. Do tego męskie akcenty i kartka na Walentynki gotowa!

 

PS. Z doświadczenia wiem, że męskie prace sprawiają więcej trudu, dlatego podrzucam Ci tutorial na kartkę z powyższego zdjęcia. Możesz  go znaleźć na You Tubie Lemoncraft.

Na koniec chciałam jeszcze wspomnieć o formie. Kartka na tę okazję nie musi mieć klasycznego kształtu. Może być harmonijką, w której umieścisz kilka Waszych wspólnych, ulubionych zdjęć. Miło będzie powspominać, bo wspomnienia to zawsze świetny temat do rozmów i pokłady radosnego śmiechu, a dodatkowo pięknie się będzie prezentował na jakiejś półce.

Jak ja lubię takie prezenty! Wkład pracy odrobinę większy niż przy klasycznej kartce, ale efekt końcowy nie tylko wzrusza, ale i porusza serce!

 

Nie zapomnij o życzeniach! Myślę, że one są równie ważne, co oprawa graficzna kartki na Walentynki, a może nawet trochę ważniejsze. Choć życzenia to chyba za duże słowo, bo Walentynki to taki czas podziękowań, za to, że jesteście razem. Możesz w środku napisać jakieś ulubione wspomnienie albo przepisać fragment Waszej ulubionej piosenki. Dobrym pomysłem jest wypisanie kilku powodów, za które kochasz ją, czy jego z każdym dniem coraz bardziej. Prawdziwa miłość, oparta na wzajemnym szacunku, jest piękna, więc kochajcie się!

3 postanowienia noworoczne scraperki – zmotywuj się i twórz!

5 stycznia, 2022

Views: 72

Nowy rok jest niczym nowy rozdział książki, która zaangażowała nas emocjonalnie, a przy której pominęliśmy zapowiedź na okładce oraz powstrzymaliśmy się, by zajrzeć na ostatnią stronę. W rezultacie nie wiemy, o czym będzie ani jak się zakończy.
Rozpoczęcie kolejnego roku jest jak otworzenie zeszytu na czystej stronie. Nie zapisanej ani jednym słowem, bez planu na to, co chcemy na niej stworzyć. A może nie do końca? Możemy sobie wyznaczyć główne ścieżki, wzdłuż których chcemy podążać… i w tym niezwykle pomocne są postanowienia noworoczne w wersji dla scraperki!

Czuję, że podsumowanie masz już za sobą. Jeśli jesteś papierniczym freakiem albo wyznawczynią analogowych metod planowania, to zapewne wszystko skrupulatnie zapisałaś na kartce papieru. Jeśli natomiast wolisz takie podsumowania w wersji przeanalizowania poprzedniego roku, to zapewne już dawno to przerobiłaś. Jak wiadomo, po podliczeniu przychodzi czas na postanowienia noworoczne i o tym nowym właśnie dzisiaj porozmawiamy.

Po pierwsze – poszerz horyzont

Nie każdy musi lubić zmiany i nowe wyzwania. Jeśli nie chcesz, nie rzucaj się na głęboką wodę, tylko dlatego, że nie chcesz odstawać od innych. Czasem wystarczy zrobić mały krok do przodu i na bazie tego, co już znasz i kochasz, stworzyć coś delikatnie odmiennego.

Na przykład na co dzień zajmujesz się głównie kartkami, zaproszeniami, albumami czy exploding boxami, więc masz już praktyczne umiejętności, które możesz przekształcić, tworząc layout. Na początku jakaś baza HDF w nieskomplikowanym kształcie albo nawet płótno na drewnianym stelażu (można zakupić w wielu sklepach stacjonarnych). Do tego odrobina farby, ulubione zdjęcia i koniecznie papier oraz elementy do wycinania bądź uwielbiane przez nas kwiaty. Na koniec szczypta magii (może być w postaci brokatu, jeśli jesteś sroką jak ja) i gotowe. Później z każdym kolejnym razem dodasz coś więcej lub zmienisz format bazy. Gdy poczujesz się pewniej, zaczniesz zgłębiać temat i od tego jest już niewielki krok do mix mediowania!

Kwadratowa baza, zatrzymane wspomnienie i ozdoby – prosty przepis na LO.

 

Oczywiście layout to jedynie przykład. Tak naprawdę może to być cokolwiek, czego wcześniej nie robiłaś, a przeglądając pracę w nieznanej Ci formie, wzdychasz przeciągle. Dla jednych to jest album, dla innych box, a dla jeszcze innych przygotowanie drewnianej skrzyneczki.

Teraz bardzo popularne są LO z wykorzystaniem tamborków, które całej pracy nadają nieco inny klimat.

 

Ciekawą alternatywą jest również poszerzanie swoich umiejętności nie jedynie o techniki scrapbookingu czy decoupagu, ale na przykład o sztukę zaplatania sznurków, czyli makramę! Internet przepełniony jest poradnikami na proste sploty i pomysły dla początkujących, przy których na początku nie musisz wykazywać się żadną znajomością tematu.

Nie tylko złapie sny, ale i ozdobi dom oraz będzie wzbudzał zasłużony zachwyt.

 

Po drugie – wyżywaj się artystycznie tworząc bez planu, czyli sztuka dla sztuki

Drugie postanowienie noworoczne bezpośrednio łączy się z art journalem. To nic innego jak artystyczny dziennik. Może być pamiętnikiem, sprawozdaniem z codziennych wydarzeń bądź z konkretnej podróży albo Twoim miejscem na twórcze eksperymentowanie. Robiąc prace na zamówienie lub dla znajomych, rodziny, albo zwyczajnie dla siebie, często mamy jakiś plan działania albo chociażby pomysł. I nie ma w tym nic złego, ale w takim poukładanym procesie tworzenia, może czasem zabraknąć tej szczypty spontaniczności i braku stresu, że coś się nie uda.

Jeśli zależy Ci na zapiskach, możesz je robić w dowolnym miejscu i nie musisz się martwić, że jakoś zasłonisz dekorację. Sama zobaczysz, że taka strona nabierze wtedy tylko uroku!

 

W przypadku takiego kreatywnego dziennika wyzbywamy się wszelkich ram i granic. Pozwalamy sobie przy tym na czysty wyrzut artyzmu, który płynie nam we krwi. Myślę nawet, że można z tego zrobić własne wyzwanie, polegające na wybraniu kilku rzeczy (serwetki, wykrojniki, kwiaty, koronki, ścinki papieru) i zadaniu, że mamy z tych właśnie drobiazgów stworzyć coś pięknego. Brzmi jak świetne ćwiczenie od nas dla nas. W każdym szaleństwie jest metoda, musisz ją tylko odnaleźć w swoich ukrytych pokładach kreatywności.

Do art journala możesz używać wszystkiego, nie tylko papieru scrapbookingowego. Wszelkie ścinki, kartki poplamione kawą, washi tape, koronki oraz przeróżne stemple – nadadzą mu niepowtarzalny klimat.

 

Po trzecie- nie musisz być bohaterką! Pozwól sobie pomóc

Nauka samemu jest ważna, bo to rozwija spryt i uważność, ale warto też poprosić o pomoc kogoś, kto jest otwarty na to, by nam ją dać. Mam oczywiście na myśli wszelkie warsztaty, które zazwyczaj są płatne oraz darmowe tutoriale, których na platformie You Tube jest wiele. Czasem wydaje się nam, że w danej dziedzinie wiemy absolutnie wszystko. Myślimy, że w poszukiwaniach dotknęłyśmy wręcz dna, czując pod palcami początek wszystkiego. ALE! Może któraś ze wspaniałych dziewczyn robi swoją bazę albumową inaczej? Jest ona przy tym bardziej wytrzymała, a przede wszystkim sposób jej wykonania pozwoli Ci zaoszczędzić odrobinę czasu? A przecież dla człowieka nie ma nic cenniejszego niż czas, a dla scraperki nic bardziej upragnionego niż baza z gwarancją wytrzymałości. Moim prywatnym zdaniem, mistrzynią albumową, która dzieli się swoją wiedzą w Internecie, jest Asia.

Powyższy film jest początkiem serii, w której Asia tworzy album z jednego z Tajemniczych Pudełek od Lemoncraft.

Z czyjejś pomocy warto też skorzystać w przypadku gdy chcesz spróbować czegoś bardzo nowatorskiego lub wykorzystać ciekawe i nowe dla Ciebie techniki.

Bogate kompozycje dla wielu mogą stanowić problem i niepotrzebnie paraliżować całe ciało. Szczególnie, gdy łączymy kwiaty, z papierowymi elementami oraz z plastikowymi dekoracjami.

 

Jeśli jednak masz już ogromne doświadczenie w scrapbookingu i czujesz, że pomoc w postaci warsztatów, nie jest Ci potrzebna to mamy dla Ciebie coś nieco innego… Wyzwania, których zadaniem jest przede wszystkim inspiracja i rozbudzanie zmysłów twórczych! Przydane są szczególnie w momencie, gdy za oknem od kilku dni pada deszcz. Ty siedzisz przy biurku z ogromną chęcią do działania, ale brakuje Ci tej iskierki. Wtedy z pomocą przychodzi moodboord od Lemoncraft na dany miesiąc!

Przykładowy moodbord, wybrałam lipcowy stąd ta ślubna tematyka.

 

A tutaj jedna z prac, inspirowana klimatem mapy myśli, przygotowanej przez Lemoncraft.

 

Gdybym miała podsumować te wypisane powyżej postanowienia noworoczne trzema wyrażeniami, to byłyby to:

  • nie bój się nowości,
  • pozwól sobie na odrobinę szaleństwa
  • wypływaj na nieznane wody w towarzystwie kogoś bardziej doświadczonego.

A moje postanowienia noworoczne? Czerpanie garściami z pasji, która daje mi wytchnienie i napęd do działania. Brzmi banalnie, ale czasem gdy biegnie się zbyt szybko, można o tym zapomnieć.

Papiery do scrapbookingu – pomysł na prezent dla scraperki

17 grudnia, 2021

Views: 120

Każda okazja jest dobra na obdarowanie kogoś bliskiego. Nawet jestem przekonana, że najbardziej cieszą te prezenty, które pojawiają się niespodziewanie i nie są naznaczone żadnym świętem. Podarowane ot tak – oto klucz do szerokiego uśmiechu. 
W swoim otoczeniu masz kogoś bliskiego, kto tworzy z papieru i nie masz pojęcia, co wyjątkowego możesz mu podarować? Albo zdecydowanie rozumiesz ten mały świat rękodzielniczej magii, ale brak Ci pomysłu? Uniwersalną odpowiedzią są sprawdzające się w każdej sytuacji papiery do scrapbookingu! 

 

Zacznij od obserwacji!

Szukanie odpowiedniego prezentu dla scraperki to wcale nie taka trudna sztuka. A wiedz, że powiedzenie „szewc bez butów chodzi” odwołuje się również do rękodzielników. Obdarowujemy wszystkich wyjątkowymi, ręcznie wykonanymi prezentami, a często zapominamy o sobie… Więc każda motywacja, a podarowanie papierów do scrapbookingu można za taką uznać, jest na wagę złota!
Na początek warto zastanowić się nad tym, w którym momencie swojego życia owa osoba się znajduje…

Może jest przyszłą mamą, podekscytowaną tym, że niebawem na świecie pojawi się mały człowiek. Skrupulatnie urządza pokój, kupuje meble, małe i urocze ubranka oraz kolorowe pluszaki. Jeśli jej serce podbiło papierowe rękodzieło, to z pewnością już obmyśla projekt metryczki. Po pojawieniu się dzieciątka zapewne zawiśnie ona nad łóżeczkiem. Piękna pamiątka, która przez kolejne lata przypominać będzie im to niepowtarzalne wydarzenie. Zapewne też planuje, może nawet jeszcze będąc w ciąży, zabrać się za album. Zgromadzi w jednym miejscu wszystkie pierwsze uśmiechy i małe kroki. W obu tych pracach kluczowe są papiery do scrapbookingu, dzięki którym te pomysły nabiorą rumieńców.

Metryczka pełni funkcję pamiątki, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by jednocześnie była piękną ozdobą.

 

Dziecięce prace mają w sobie coś magicznego, może dlatego, że kolorują pierwsze kroki młodego człowieka.

 

A może scraperka niebawem ma stanąć na ślubnym kobiercu. W ferworze planowania ślubu oraz wesela, rozwożenia zaproszeń i ostatnich przymiarek, jeszcze nie myśli o pamiątkach z tego dnia. Uwierz mi jednak, że gdy już emocję opadną, od razu przyjdzie jej to do głowy. Dlatego chcąc podarować jej coś bardziej spersonalizowanego, by mogła zachować te piękne chwile, rozejrzyj się za nasyconymi romantyzmem kolekcjami papierów. Na początek przyjrzyj się zaproszeniom i porozmawiaj z panną młodą o kolorystyce, na którą się zdecydowali. Następnie wybierz coś w podobnych tonach lub z podobnym motywem. Na pewno będzie ci wdzięczna za to, że do prezentu ślubnego, zazwyczaj składającego się z koperty i wina, dołożyłaś coś specjalnie dla niej.

Album ślubny to opowieść o miłości ze szczęśliwym zakończeniem, więc każde zdjęcie zasługuje na podwójną ozdobę.

 

Posłuchaj o marzeniach i pomóż je spełnić

Człowiek z natury jest istotą rozmowną i bardzo często wiele opowiada o swoich upodobaniach, marzeniach bądź planach. Nawet jeśli nie jesteś bezpośrednio związana z scrabookingiem, to jestem przekonana, że scraperka zasypuje Cię opowieściami o tym, co chciałaby nowego wykonać…

Może mimochodem wspomni, że brakuje jej czasu na większe projekty i tak bardzo chciałaby w końcu zrobić jakąś dekorację ścienną, by zdobiła wybrane pomieszczenie. Albo marzy jej się layout z ulubionym zdjęciem, przywodzącym na myśl wyjątkową chwilę. Mając takie niepełne informacje, warto jest sięgnąć po bloczki z elementami do wycięcia. Można je później wykorzystywać na wiele sposobów i w wielu formach. Zazwyczaj są one dodatkiem do papierów do scrapbookingu, ale nie oznacza to, że łączą się tylko z jedną kolekcją. Najpiękniejsze jest to, że w pracy z nimi ogranicza nas jedynie wyobraźnia. Prawda jest też taka, że czasem się niesłusznie o nich zapomina (paradoksalnie przez to, że są tak uniwersalne!) kupując rzeczy pod konkretny projekt.

Taka przestrzenna kompozycja, wykonana z elementów papierowych oraz kwiatów, pięknie eksponuje wybrane zdjęcie.

 

Dobrym pomysłem są również bloczki kreatywne, które łączą w sobie papiery do scrapbookingu oraz dopasowane kolorystycznie i wizualnie dodatki. Są to między innymi elementy do samodzielnego wycięcia, tagi oraz napisy na różne okazje.

Rustykalna ozdoba do zawieszenia bądź postawienia, wręcz pachnąca lawendą!

 

Dopasuj papiery do scrapbookingu w odpowiedzi na inne pasje

Ile ludzi tyle zainteresowań. Gdy dołożymy do tego to, że prawdopodobnie nie ma na świecie człowieka, który lubiłby robić tylko jedną rzecz, to pomysły na prezent mnożą się i mnożą!
Może kocha gotować… ale wykorzystywane lub tworzone przez nią przepisy zapisywane są na serwetkach bądź samoprzylepnych karteczkach… Albo-co gorsza przechowuje je w ulotnej jak piórko pamięci. Jak to z takimi na szybko zanotowanymi zapiskami bywa, wciąż plątają się po szufladach bądź są przyczepione do różnych powierzchni, by w najmniej oczekiwanym i najmniej odpowiednim momencie zaginąć. Chaotyczny artyzm również potrzebuje lekkiego uporządkowania, a każda zakochana w pichceniu osoba potrzebuje… przepiśnika! Nie ma nic piękniejszego niż własnoręcznie zrobiona księga, przechowująca najpyszniejsze przepisy. Z kolejnymi latami przekazywana z pokolenia na pokolenie, niczym zeszyty naszych babć z pożółkłymi kartkami…  A do tego będzie cieszyła wzrok, dzięki apetycznym grafikom i żywej bądź stonowanej kolorystyce papierów do scrapbookingu.

Przepiśnik może być w wyrazistej kolorystyce w takim stylu przywodzącym na myśl domy naszych babć…

 

… bądź kobiecy, delikatny i pastelowy, a przy tym niezwykle słodki.

 

Także jak sama widzisz do wybrania idealnego prezentu w postaci papierów do scrapbookingu – potrzebne Ci jedynie szeroko otwarte oczy, dobry słuch oraz kilka podstawowych informacji o bliskiej Ci osobie. Tylko tyle i aż tyle! 🙂

  • « Poprzednia strona
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Witaj na blogu

Kochamy scrapbooking, kartkowanie i wszystko co z tym związane. Jest nas dwie i wspólnie staramy się jak najmocniej przekonać Cię do twórczego sposobu na życie :-) O nas
  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest
  • YouTube

Wyszukaj na blogu

Pinterest

Blog pod patronatem marki Lemoncraft

logo lemoncraft

Follow

Copyright © 2026 · Theme by Blog Pixie